Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Kontrowersyjna przeszłość pełnomocnika Emilii

Adwokat Konrad Pogoda, jeden z pełnomocników Emilii - głównej bohaterki afery w resorcie sprawiedliwości, to dyscyplinarny recydywista – wynika z informacji, do których dotarła "Rzeczpospolita".

Jak donosi w środę "Rzeczpospolita", Konrad Pogoda, który reprezentuje Emilię S., jeszcze w kwietniu figurował w rejestrze adwokackim jako "niewykonujący zawodu". Z informacji dziennika wynika, że wobec mężczyzny orzeczono karę tymczasowego zawieszenia w prawie wykonywania zawodu z uwagi na wniesioną skargę klienta.

Reklama

"Od 2014 roku w referacie rzecznika dyscyplinarnego w stosunku do adwokata Konrada Pogody wpłynęły 32 sprawy. 27 spraw zostało załatwionych" - informuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" adwokat Marcin Nowak, rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Katowicach.

Jak podaje dziennik, dziesięć z tych spraw trafiło do sądu dyscyplinarnego z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, z czego pięć nadal jest w toku.

"W pięciu prawomocnie zakończonych orzeczono kary: upomnienia w jednej sprawie, nagany w dwóch sprawach, zawieszenia w czynnościach zawodowych z jednoczesnym zakazem patronatu w dwóch sprawach z powodu naruszenia zasad wykonywania zawodu adwokata oraz w dwóch sprawach zakaz wykonywania patronatu" - mówi "Rzeczpospolitej" adwokat Tadeusz Hassa, prezes Sądu Dyscyplinarnego śląskiej adwokatury.

Afera w resorcie sprawiedliwości

W zeszłym tygodniu portal Onet ujawnił, że wiceszef resortu sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa "Iustitii" prof. Krystiana Markiewicza. Wszystko miało się odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. 

Według informacji portalu, na komunikatorze WhatsApp miała również powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie i hejtowanie niektórych sędziów. Według mediów, mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Przemysław Radzik i Michał Lasota, sędzia Konrad Wytrykowski z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, członkowie KRS - Dariusz Drajewicz, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego KRS oraz były prezes Sądu Okręgowego w Katowicach i obecnie sędzia NSA Rafał Stasikowski. Kontakty z Emilią miał też utrzymywać delegowany do ministerstwa sprawiedliwości sędzia Jakub Iwaniec oraz sędzia Arkadiusz Cichocki. Obydwaj zostali już odwołani.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy