Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Uchwała nieważna. Przez błąd językowy

Sejm przyjął uchwałę z błędem, który polegał na niepoprawnym zapisie tytułu przysługującego przywódcom religijnym. Zdaniem opozycji, przy próbie zatuszowania pomyłki złamano prawo - pisze "Rzeczpospolita".

Uchwała okolicznościowa, którą przyjął Sejm upamiętniała 20. rocznicę wizyty Jana Pawła II w parlamencie. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" niepoprawnie zapisano tytuł przysługujący przywódcom religijnym. Nazwa przyjętej uchwały mówiła o "20. rocznicy wizyty Jego Świętobliwości Jana Pawła II". Błąd polegał na tym, że słowo "świętobliwość" zapisano z literą "ę". Natomiast jedyną dopuszczalną formą tytułu jest ten zapisany przez "ą" - "świątobliwość". 

Reklama

Projekt został wniesiony przez prezydium Sejmu i uzasadniony przez marszałka Marka Kuchcińskiego (PiS). Zdaniem "Rz" może to sugerować, że to on był jego autorem. Według polityków opozycji sprawa pokazuje tempo, w jakim w parlamencie przyjmowane są akty prawne. Projekt pojawił się 12 czerwca rano, a przyjęty został już o godzinie 10.36 - pisze "Rz".

Naruszenie prawa

W oficjalnych serwisach Sejmu, jak i w Monitorze Polskim, zamieszczona została ostateczna wersja projektu, która nie zawiera już błędu, mimo że co innego było przyjęte przez posłów. "Ktoś wprowadził zmianę w uchwalonym akcie, co jest naruszeniem prawa. Przypomina to sprawę Aleksandry Jakubowskiej, skazanej za usunięcie słów 'lub czasopismo'" - powiedział "Rz" Marek Sawicki z PSL.

Centrum Informacyjne Sejmu (CIS) informuje, że korekta fragmentu projektu uchwały została przez służby prawne Kancelarii Sejmu przeprowadzona na zasadach "usunięcia oczywistych błędów językowych czy omyłek pisarskich i nie miała charakteru jego zmiany". Jako argument świadczący za właściwym przyjęciem dokumentu, CIS przytacza, że marszałek Sejmu podczas odczytywania uchwały poprawnie wymówił słowo "świątobliwość". Jednak taka wersja nie trafiła do oficjalnego stenogramu - informuje "Rz". 

Sawicki: To bardzo niebezpieczne

Opozycja domaga się wyjaśnień w sprawie tego, jak często w Sejmie wprowadzane są zmiany w przyjętych aktach prawnych. "To bardzo niebezpieczne, bo w ważnej ustawie przecinek albo sposób odmiany wyrazu może mieć decydujące znaczenie" - powiedział "Rz" Marek Sawicki. 

CIS odpowiedziało, że nie prowadzi tego typu statystyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje