Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Uniformy straży sejmowej kosztują fortunę

Za czasów marszałka Marka Kuchcińskiego strażnicy strzegący parlamentu dostali nowe wzory ubrań. Koszty związane z wyposażeniem Straży Marszałkowskiej w nowe uniformy są bardzo wysokie – ujawnia "Rzeczpospolita".

Jak zauważa "Rzeczpospolita", przed 2018 rokiem funkcjonariusze prezentowali się dużo skromniej. Po PiS-owskiej reformie strażnicy mają do dyspozycji ubiory służbowy, galowy i specjalny. Ten ostatni wykonany jest w granatowo-szaro-czarnym kamuflażu, charakterystycznym dla policyjnych i wojskowych jednostek specjalnych. W wersji galowej strażnicy noszą czapki rogatywki, wysokie czarne buty, skórzane rękawiczki i pasy ze specjalnymi mocowaniami do szabel.

Reklama

Kosztuje to majątek. W samym 2019 roku na umundurowanie Straży Marszałkowskiej poszło 1,99 mln zł - ujawnia gazeta.

Strażników w Sejmie obecnie jest 149, a w 2019 roku było ich 165. Tym samym na umundurowanie każdego z nich wydano około 12 tys. zł.

"Rzeczpospolita" ujawnia również koszty prania mundurów (71 tys. zł) czy zakupu szabel dla straży. 15 sztuk tej broni białej kosztowało 70 tys. zł, czyli 4,7 tys. zł za sztukę.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy