Reklama

Reklama

​"SE": Gigantyczne kolejki i pusta szpitalna kieszeń

Dopiero początek września, a szpitalom już kończą się limity - podaje "Super Express". Zdaniem gazety, w tym roku sytuacja jest jeszcze gorsza, niż zwykle.

Jak przekonuje wtorkowy "Super Express", sytuacja w wielu polskich szpitalach nie wygląda dobrze ze względu na zbliżające się zmiany. Przypomnijmy, że od października zacznie obowiązywać sieć szpitali, która zmienia zasady finansowania placówek. Szpitale otrzymają stałą kwotę (ryczałt), a NFZ nie zapłaci za czynności medyczne wykonane poza ustalony limit.

Reklama

"Dlatego w tym roku będziemy bezwzględnie przestrzegać limitów. W moim szpitalu od połowy lipca są wstrzymane zabiegi chirurgii naczyniowej, a w tym tygodniu zapewne przestaniemy wykonywać wszystkie planowe zabiegi" - zapowiada na łamach gazety Jarosław Rosłon, dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego.

Gazeta wskazuje, że także inne szpitale zabezpieczają się przed zmianami w służbie zdrowia.

"W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Gdańsku wstrzymano rejestrację na badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Inne placówki zapisują pacjentów na bardzo odległe terminy" - czytamy. Jak odległe? Gazeta przytacza kilka przykładów. Endoproteza kolana w Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich - czas oczekiwania 25 lat. Leczenie kardiologiczne w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim - czas oczekiwania 3 lata. 

Więcej w "Super Expressie" 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje