Reklama

Reklama

Seks w obcym mieście

Za granicą pracuje - według różnych szacunków - od miliona do dwóch milionów Polaków. Ale ich życia emocjonalnego i seksualnego nikt jeszcze nie badał, informuje "Gazeta Wyborcza" i rozmawia na ten temat z prof. Zbigniewem Izdebskim, seksuologiem, doradcą rodzinnym.

- Najwyższy czas to zrobić, mówi profesor. - Coraz częściej przychodzą do mnie ludzie, którym po wyjeździe do Anglii, Irlandii czy Hiszpanii coś w życiu zaczyna się sypać. Przychodzą najczęściej z problemami w związkach, z kłopotami w relacjach rodzic - dziecko.

Reklama

Z informacji jakie docierają do rozmówcy "Wyborczej", wynika, że coraz częściej zdarzają się podwójne związki. Żona zostaje w Polsce, za granicą pojawia się nowa kobieta. I zaczynają się komplikacje. - Ktoś wraca do rodziny na Wigilię, pierwszy dzień świąt spędza w domu. Ale zaraz po tym wyjeżdża, tłumacząc, że czeka na niego praca. I drugi dzień świąt spędza z inną kobietą. A przynajmniej sylwestra i Nowy Rok".

- Jest faktem, że życie po wyjazdach zaczyna się inaczej układać, mówi prof. Izdebski.- Na przykład kobieta wyjeżdża do pracy na Zachodzie. I dostrzega, że w domu była fatalnie traktowana, że być może z mężem łączą ich dzieci czy wspólny remont domu, ale na pewno nie miłość.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: 'Gazeta Wyborcza' | Gazeta Wyborcza | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy