Reklama

Reklama

"Super Express": Kto włamał się do domu Romana Giertycha?

Włamania do podwarszawskiej willi Romana Giertycha nie miało motywu politycznego – twierdzi w rozmowie z gazetą jeden z policjantów zajmujących się śledztwem.

Jak ustalił "Super Express", policjanci zajmujący się sprawą włamania do podwarszawskiej willi mecenasa Giertycha podejrzewają, że kradzieży mógł dokonać któryś z robotników budowlanych, pracujących jakiś czas temu na posesji byłego wicepremiera - czytamy.

Reklama

Według ustaleń dziennika, robotnicy mieli prawie nieograniczony dostęp do wszystkich pomieszczeń i mogli wiedzieć, gdzie znany prawnik trzyma kosztowności.

"W naszym kręgu podejrzeń od samego początku znalazły się osoby, które wykonywały jakieś prace na terenie posiadłości Romana Giertycha. Ekipy remontowe, budowlane i malarskie" - mówi "Super Expressowi" jeden ze stołecznych oficerów policji, znający kulisy dochodzenia.

Według gazety, policja wykluczyła motyw polityczny, zemstę zawodową czy udział bliskich osób.

Sam Giertych nie chciał komentować sprawy i zasłonił się dobrem śledztwa.

Więcej w "Super Expressie".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Dowiedz się więcej na temat: włamanie | Roman Giertych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje