Reklama

Reklama

Uciekający świat

Owszem, nie sposób przewidzieć dokładnych rozwiązań i konkretnych wynalazków, co nie oznacza jednak, że nie warto nad przyszłością się zastanawiać. Wspomniany Richta już w 1966 r., na kilka lat przed uruchomieniem Internetu, pisał o globalnym systemie dostępu do wiedzy i informacji, zastanawiając się, jaki to będzie miało wpływ na rozwój nauki i kultury. Na tym właśnie polega foresight - na zdolności dostrzegania konturów przyszłości, decydujących dla niej procesów i stawianiu właściwych pytań.

Reklama

Inteligencja zbiorowa

Zdolność taką mają obdarzone szczególnym talentem jednostki jak Stanisław Lem, który udowodnił, że widział głębiej i dalej niż niejedna akademia nauk. Czy można jednak zmierzyć się z wyzwaniami przyszłości nie czekając na kolejnego Lema?

Owszem, stosując metody pozwalające dotrzeć do wiedzy rozproszonej w głowach tysięcy ekspertów. Jedną z takich metod jest analiza Delphi, technika opracowana przez amerykańską Rand Corp., wojskowy think-tank powołany po II wojnie światowej, by zajmować się analizami strategicznymi w świecie zagrożonym wojną jądrową. W metodzie Delphi tysiące ekspertów otrzymują kwestionariusz zawierający tezy opisujące możliwe warianty rozwoju przyszłości i mają ocenić, jakie są szanse realizacji tych tez oraz jakie czynniki będą sprzyjać, a jakie hamować rozwój. Po opracowaniu wyników eksperci dostają ponownie ten sam kwestionariusz, tym razem z informacją, jakich odpowiedzi udzielili inni ankietowani. Na tym etapie badani mogą skorygować swoje wcześniejsze oceny - chodzi o to, by w trakcie kolejnych rund rozproszeni i niemający ze sobą na co dzień kontaktu eksperci doszli do porozumienia. Mniej istotne jest, z jaką dokładnością sprawdzi się ich wizja przyszłości, ważniejsze, by mieli poczucie, że jest to wizja dzielona przez szerokie grono ludzi mających na przyszłość wpływ.

Analiza Delphi była jednym z głównych elementów Narodowego Programu Foresight Polska 2020, zresztą zastosowanym w naszym kraju na tak dużą skalę po raz pierwszy. Nad przygotowaniem tez pracowało kilkuset ekspertów, nie tylko uczonych, zebranych w trzech obszarach badawczych: Zrównoważony Rozwój Polski, Technologie Informacyjne i Telekomunikacyjne oraz Bezpieczeństwo. Odpowiedzi na kwestionariusze udzieliło łącznie ok. 5 tys. ankietowanych z całego kraju.

Musieli oni ocenić dziesiątki tez. Jeden tylko przykład: "Luka technologiczna Polski zmniejszy się dzięki wzmocnieniu edukacji w zakresie nauk przyrodniczo-technicznych i większej internacjonalizacji nauki polskiej". Po pierwszej rundzie Delphi 56 proc. badanych stwierdziło, że tak się stanie, czyli że luka technologiczna zmniejszy się w okresie 2014?2020, a 34 proc. uznało, że ten scenariusz sprawdzi się dopiero po 2020 r. Tylko 7 proc. twierdziło, że mamy szansę na zmniejszenie luki technologicznej przed 2013 r. Po drugiej rundzie odsetek optymistów zmniejszył się do 5 proc.

Ankieta Delphi dostarczyła olbrzymiej ilości informacji, które posłużą do przygotowania scenariuszy rozwoju Polski w perspektywie 2020 r. - Dotychczasowe zaangażowanie ekspertów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, bardzo niewiele osób odmówiło udziału w badaniach, choć wymagały one dużego poświęcenia - komentuje prof. Kleiber. - Znaczna część informacji wynikającej z analizy Delphi nie zaskakuje. To jednak nie jest wada, bo zyskaliśmy szerokie społeczne potwierdzenie dla diagnoz dotyczących stanu polskiej modernizacji, formułowanych w mniejszych gremiach.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Chiny | politycy | ekspert | techniki | kryzys | kleiber | świat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy