Jaką Amerykę spotka Benedykt XVI?

W dniach 15-20 kwietnia Papież Benedykt XVI odbędzie pielgrzymkę do Stanów Zjednoczonych Ameryki. W związku z tym wydarzeniem prezentujemy obraz i stan amerykańskiego Kościoła obserwowany przez Polkę Lucynę Kondrat, od 20 lat mieszkającą w Ameryce.

Fakty

Reklama

Kościół w USA, ustanowiony w 1789 r. przez Piusa VI, miał pierwszą diecezję w Baltimore. Obecnie w Ameryce żyje ponad 67 mln katolików (ok. 22 proc. społeczeństwa), jest 195 diecezji, 19 tysięcy parafii, 17 kardynałów, 433 biskupów, ok. 42 tys. kapłanów, ponad 5 tys. braci, niemal 68 tys. zakonnic, 14,5 tys. diakonów, 5.180 kleryków, ponad 500 różnych zgromadzeń zakonnych. Znajduje się też 6386 katolickich szkół podstawowych i 1203 średnie oraz około 250 uczelni wyższych, co stanowi niemal połowę katolickich szkół wyższych na całym świecie! Ponadto setki szpitali i domów dziecka są prowadzone z ramienia Kościoła, prężne organizacje charytatywne i humanitarne, np. Catholic Charities USA i Catholic Relief Services; zasłużone dla Kościoła stowarzyszenia świeckie, np. Knights of Columbus czy Society of St. Vincent de Paul. Imponujące dane!

Pod względem rasowym i etnicznym amerykański Kościół jest bardzo zróżnicowany. Spośród ok. 36 mln czarnych obywateli USA (13 proc. ogółu) 3 mln to katolicy, w tym 250 księży, zaś 6 diecezji ma czarnoskórych ordynariuszy. Spośród ok. 4 mln Indian amerykańskich blisko pół miliona to katolicy. Ich szczególnymi patronkami są św. Katharine Drexel oraz Indianka bł. Kateri Tekakwitha. Co trzeci amerykański katolik jest Latynosem (w tym 35 biskupów i 2900 księży). W prawie każdej parafii jedna ze Mszy św. niedzielnych odprawiana jest w języku hiszpańskim. Azjatów najliczniej reprezentują Filipińczycy: ponad 1,5 mln oraz Wietnamczycy: ponad 320 tys. Katolicy pochodzą też z Indii i mniejsze grupy z Korei, Japonii, Hawajów, Hong Kongu i Tajwanu. Są wreszcie katolicy z krajów afrykańskich, a także z Haiti oraz Kuby. Słowem, Kościół w USA to żywa ilustracja greckiego terminu katholicos.

Kościół w USA do połowy XX w.

Nikt nie przypuszczał, że w powstałych w 1776 r. wyraźnie protestanckich Stanach Zjednoczonych katolicy przybywający w XIX w. z Europy przetrwają w trudnych kulturowo warunkach. Indywidualizm amerykański, umiłowanie wolności i pęd do rozwoju stały się siłą napędową młodego państwa, ale w sferze ducha stanowiły zagrożenie dla wierzących. Dochodził do tego pluralizm religijny oraz antyhierarchiczna i buntownicza mentalność rdzennych mieszkańców. Do lat 20. XX w. Ameryka nie wyznaczała ograniczeń co do liczby emigrantów, ale oczekiwała od nich asymilacji na znak patriotyzmu i wyzwolenia się od Rzymu. Tymczasem tysiące napływających emigrantów z Irlandii, Włoch, Polski i Niemiec, z Bałkanów i Słowacji, a od XX w. także z Ameryki Łacińskiej trwały przy swojej wierze nie tylko dla wartości duchowych, ale także dla potrzebnego na obczyźnie spoiwa zastępującego dawne więzi rodzinne i etniczne. Warto dodać, że patronką emigrantów została Włoszka, również przybyła do Ameryki - Francesca Cabrini.

Centrum życia ówczesnych katolików stanowiła parafia. Ważną rolę odgrywali księża, będący przewodnikami duchowymi, nauczycielami, administratorami oraz organizatorami pikników dla parafian. Gdy w XIX-wiecznej Ameryce nastał powszechny obowiązek nauki w szkole publicznej, biskupi wezwali do budowy szkół katolickich. Ofiarność ciężko pracujących emigrantów zaowocowała nie tylko dużą liczbą pięknych świątyń, ale i szkół. Dzisiaj natomiast obserwuje się tendencję odmienną. Rodzice przenoszą swoje dzieci ze szkół parafialnych do publicznych. Św. Elizabeth Ann Seaton, założycielka katolickiego systemu szkół, a także pierwsza święta urodzona w USA, przeżyłaby wstrząs, widząc do jakiego stanu doprowadzono dziś wiele szkół parafialnych.

Do czasu przełomu XIX i XX w. katolicy powszechnie akceptowali hierarchiczną strukturę i autorytet nauczycielski Kościoła, mając sumienia ukształtowane przez gorliwych pasterzy i nauczycieli. Poza wąskim kręgiem zwolenników amerykanizmu, który Leon XIII potępił w 1899 r. jako herezję, nie do pomyślenia było kwestionowanie Magisterium Kościoła. Taki stan rzeczy przetrwał do połowy XX w.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.
Dowiedz się więcej na temat: jacy | papież | 20 lat | nauka | Jan Paweł II | Księży | katolicy | Kościół | USA | Benedykt XVI

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy