Jaki: Jakub R. zostanie wezwany przed komisję weryfikacyjną, gdy będzie akt oskarżenia

Komisja weryfikacyjna podjęła decyzję o przesłuchaniu b. wiceszefa stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R.; zostanie on wezwany przed komisję weryfikacyjną, jak będzie akt oskarżenia; wtedy będzie możliwe przesłuchanie jawne - powiedział PAP przewodniczący komisji Patryk Jaki.

Jakub R. był w latach 2006-13 wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, które zajmowało się sprawami reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. W końcu stycznia 2017 r. został zatrzymany przez CBA w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie. Od lutego 2017 r. Jakub R. przebywa w areszcie. Były stołeczny urzędnik usłyszał zarzuty m.in. przyjęcia ponad 30 milionów złotych m.in. w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.  

Kropiwnicki: Członkowie komisji z PiS blokują przesłuchanie Jakuba R.

Reklama

Poseł PO i członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Robert Kropiwnicki mówił w środę w Sejmie, że wielokrotnie składał wnioski, żeby komisja przesłuchała Jakuba R.  

"Komisja ma taką możliwość, pan Jakub R. chce tego przesłuchania, prokuratura też publicznie mówiła, że nie ma przeciwwskazań do tego, żeby go przesłuchać przed komisją. A przewodniczący komisji i członkowie z PiS konsekwentnie blokują możliwość tego przesłuchania" - mówił Kropiwnicki.  

Patryk Jaki powiedział w czwartek PAP, że komisja podjęła decyzję o przesłuchaniu Jakuba R. "Tylko problem polega na tym, że prokuratura nie pozwala zrobić tego w sposób jawny. Oczywiście możemy (przesłuchać Jakuba R. - PAP) w niejawny, ale ja bym wolał, żeby to się odbyło w sposób jawny" - podkreślił przewodniczący komisji weryfikacyjnej.  

"Jeżeli wpłynie akt oskarżenia - myślę, że to może nastąpić wkrótce - (...) będzie wezwanie przed komisję" - powiedział Jaki.  

PO: PiS boi się tego, co mógłby powiedzieć Jakub R.

Na początku sierpnia Sąd Apelacyjny we Wrocławiu przedłużył do 21 października areszt dla Jakuba R. oraz jego matki, adwokat Aliny D., która usłyszała zarzuty m.in. uczestnictwa w oszustwie.  

Na konferencji w Sejmie Kropiwnicki, a także Andrzej Halicki (PO) mówili, że areszt jest ciągle przedłużany, "ponieważ prokuratura boi się tego, co powie Jakub R. na temat jego związków z panem (Maciejem) Wąsikiem (zastępcą koordynatora służb specjalnych), panem (Mariuszem) Kamińskim (koordynatorem służb specjalnych), z panem (Ernestem) Bejdą (szefem CBA), czyli z tymi ludźmi z PiS, którzy mieli do czynienia z reprywatyzacją".  

Halicki ocenił, że PiS "wyraźnie boi się tematu reprywatyzacji". "Szantażuje i co więcej próbuje zastraszyć dziennikarzy i tych wszystkich, którzy przypominają związki (z reprywatyzacją) urzędników z czasów, kiedy PiS rządziło w Warszawie, albo tych urzędników, którzy dzisiaj są ważnymi politykami" - powiedział Halicki.  

W ten sposób nawiązał do złożenia przez PiS pozwu przeciwko Agorze. PiS domaga się wycofania przez "Gazetę Wyborczą" łącznie dziewięciu publikacji autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego i Iwony Szpali. Chodzi o teksty publikowane od 3 lutego do 12 marca 2018 r. dotyczące rzekomych powiązań koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i jego zastępcy Macieja Wąsika z Jakubem R.   W publikacjach "Gazety Wyborczej" przytoczono m.in. wypowiedzi brata Jakuba R. na temat relacji Kamińskiego, Wąsika i Bejdy z rodziną R. i Jakubem R.  

Według brata Jakuba R., to Kamiński i Wąsik przedstawili Jakubowi R. Marcina Bajkę, ówczesnego szefa BGN. Brat Jakuba R. mówił też, że Bejda skontaktował się z Jakubem R. ws. działki "przy ul. Srebrnej w Warszawie, gdzie PiS ma nieruchomości", i "chodziło o jakieś przekształcenia" - miał to być rok 2009 lub 2010. Według brata Jakuba R., gdy ten nie chciał pomóc ws. działki przy ul. Srebrnej, Kamiński i Wąsik mieli do Jakuba R. o to pretensje, doszło nawet do bójki Jakuba R. i Wąsika.  

Wąsik na początku lutego powiedział, że Jakuba R. znał wyłącznie poprzez brata, z którym studiował i działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Zapewnił wówczas, że nie miał bliskich relacji z Jakubem R. W odpowiedzi brat Jakuba R. w "GW" zaprzeczył słowom Wąsika i stwierdził, że zarówno Wąsik, Bejda, jak i Kamiński utrzymywali bliskie relacje z rodziną R. - zarówno z nim, jak i jego bratem Jakubem R.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje