​Komisja weryfikacyjna bada reprywatyzację Mokotowskiej 40

Komisja weryfikacyjna rozpoczęła badanie reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Mokotowskiej 40 w Warszawie. Na rozprawę w czwartek została wezwana prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która nie stawiła się, ponieważ miała już wcześniej zaplanowaną delegację. Komisja weryfikacyjna ukarała prezydent Warszawy grzywną 30 tys. zł za niestawiennictwo.

Na czwartkowe posiedzenie komisji weryfikacyjnej na zasadach ogólnych wezwana została prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Do tej pory prezydent była wzywana przed komisję wielokrotnie - zarówno na posiedzenia o charakterze ogólnym, jak i w sprawach konkretnych reprywatyzacji nieruchomości. Dotychczas jednak nie zjawiła się przed komisją.

Reklama

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk poinformował, że Gronkiewicz-Waltz przebywa w tym tygodniu w delegacji służbowej za granicą, dlatego nie jest możliwe, żeby stanęła w czwartek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Jak dodał, wyjazd był zaplanowany wiele miesięcy temu. Podkreślił, że przedstawiciele prezydent m.st. Warszawy - jak zawsze, jak na każdej rozprawie - będą obecni i "będą służyli wszelką pomocą".

Komisja weryfikacyjna ukarała prezydent Warszawy grzywną 30 tys. zł za niestawiennictwo na dzisiejszej rozprawie.

Na rozprawę w sprawie Mokotowskiej zostali wezwani także beneficjenci decyzji zwrotowych: Brygida Kinga Goworek i Małgorzata Rogozińska-Dzik oraz ich pełnomocnik Krzysztof Dębski, Marian i Danuta Robełek, prezes zarządu Plater Sp. z o.o. Mirosław Bieniek oraz radca prawny m.st. Warszawy Jerzy Bandurski, który parafował decyzję reprywatyzacyjną.

Komisja weryfikacyjna zajmuje się sprawą Mokotowskiej na wniosek prezesa Wolnego Miasta Warszawa Jana Śpiewaka. W rozmowie z PAP Śpiewak przypominał, że roszczenia do kamienicy zostały wykupione za 850 tys. zł. W styczniu br. złożył on do prokuratury we Wrocławiu zawiadomienie ws. niedopełnienie obowiązków, przekroczenia uprawnień i przejęcia korzyści majątkowej przez b. wicedyrektora stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R. w związku z reprywatyzacją nieruchomości.

Śpiewak mówił wówczas, że stowarzyszenie ma podejrzenia, że w przypadku Mokotowskiej 40 mogło dojść do korupcji. "Świadczą o tym dokumenty wydawane przez urząd miasta w 2001 i 2007 roku, które jednoznacznie stwierdzają, że ta kamienica nie może podlegać reprywatyzacji, bo wniosek dekretowy, wniosek o reprywatyzację został złożony po terminie" - powiedział radny. Dodał, że w momencie, kiedy wykupiono roszczenia do tej kamienicy, "nagle ten termin przestał być problemem". Więcej na ten temat tutaj (kliknij)

Grzegorz Bruszewski, Karol Kostrzewa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje