Śpiewak: Przy reprywatyzacji Mokotowskiej 40 mogło dojść do korupcji

"Przy reprywatyzacji Mokotowskiej 40 mogło dojść do korupcji. W sprawie możliwości niedopełnienia obowiązków i ewentualnym przyjęciu korzyści majątkowej przez byłego wiceszefa BGN Jakuba R. zostało złożone zawiadomienie do prokuratury" - powiedział PAP prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa Jan Śpiewak.

W czwartek komisja weryfikacyjna zajmie się zwrotem nieruchomości przy Mokotowskiej 40. Wniosek o podjęcie tej sprawy przez komisję złożył w styczniu prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa i kandydat na prezydenta stolicy komitetu Wygra Warszawa Jan Śpiewak.

Reklama

W sprawie zeznawać będzie m.in. Marian Robełek. Nazwisko Robełka pojawiało się w publikacjach prasowych dotyczących kilku reprywatyzacji w Warszawie. M.in. w styczniu 2017 r. "Gazeta Wyborcza" pisała o nim w związku ze sprawą zakupu prawa do gruntu przy ul. Noakowskiego 20. "GW" napisała wówczas, że ponad 70-letni Marian Robełek "jest generałem", "był zastępcą szefa Sztabu Generalnego ds. planowania strategicznego", "działał i działa zarówno w spółkach związanych z nieruchomościami, jak i z rosyjskim gazem" i polską zbrojeniówką.

Roszczenia do kamienicy przy Mokotowskiej wartej ok. 40 mln zł zostały kupione za 850 tys. zł przez osoby, które Śpiewak nazywa "słupami", a które później prawa do nieruchomości sprzedały m.in. gen. Marianowi Robełkowi.

W rozmowie z PAP Śpiewak przyznał, że "wszystko wskazuje na to, że mogło dojść do korupcji w sprawie Mokotowskiej 40". Jak dodał, w styczniu br. złożył do prokuratury zawiadomienie ws. możliwości niedopełnienia obowiązków, ewentualnego przekroczenia uprawnień i możliwego przejęcia korzyści majątkowej przez b. wicedyrektora stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R. w związku z reprywatyzacją nieruchomości przy Mokotowskiej.

"Miasto przez lata odmawiało zwrotu nieruchomości rzekomym spadkobiercom ze Szwecji powołując się na fakt, że wniosek dekretowy został złożony po terminie, czyli ze względów formalnych nie można tego wniosku w ogóle rozpoznać" - podkreślił Śpiewak.

Jak dodał, "kiedy roszczenia zostają kupione przez grupę pana gen. Mariana Robełka, to natychmiast miasto zmienia swoje nastawienie o 180 stopni". "Nic się nie zmieniło w międzyczasie, a jednak te roszczenia stały się wiarygodne, więc oczywistym jest to, że podejrzenie, że doszło tu do korupcji nabiera tu bardzo dużego prawdopodobieństwa" - ocenił.

Według Śpiewaka, dodatkowe podejrzenia budzi fakt, że w momencie, kiedy pojawiają się roszczenia, rozpoczyna się generalny remont kamienicy przy Mokotowskiej prowadzony przez wspólnotę mieszkaniową.

Jak podkreśla Śpiewak, reprywatyzacja Mokotowskiej 40 to jedna z ostatnich decyzji wydanych przez b. wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R., który obecnie przebywa w areszcie.  "W sprawie pojawia się również nazwisko mecenasa Roberta N., czyli drugiego z oskarżonych prawników, którzy obecnie przebywają w areszcie we Wrocławiu" - zauważył.

Śpiewak przypomniał, że w styczniu br. złożył zawiadomienie do prokuratury we Wrocławiu w sprawie reprywatyzacji Mokotowskiej 40, Puławskiej 1a, Emilii Plater 12, Noakowskiego 20 i Zgody 4, w których to reprywatyzacjach miał, zdaniem działacza ruchów miejskich, uczestniczyć gen. Robełek. Dodał, że "w sprawie pojawiają się również osoby, które brały udziału w próbie reprywatyzacji ogródków działkowych przy al. Waszyngtona".

Grzegorz Bruszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje