Reklama

Reklama

USA – Iran. Nieudany atak na kolejnego dowódcę

Nie tylko Kasem Sulejmani, dowódca elitarnych jednostek Al-Kuds oraz Abu Mahdi al-Muhandis, dowódca proirańskiej milicji Kataib Hezbollah - zabici przed tygodniem w Bagdadzie - byli na celowniku amerykańskich służb. Zamach przygotowano także na Abdula Rezę Shahlaia, wysokiego rangą dowódcę w Korpusie Strażników Rewolucji. Atak jednak się nie udał.

Takie informacje zdradzili anonimowo amerykańscy urzędnicy, na których powołuje się agencja AP. Jak powiedzieli, to była kolejna tajna misja, ponieważ Shahlai również znajdował się "czarnej liście" i miał zostać namierzony w tym samym dniu, w którym zginął Sulejmani.

Reklama

Przypomnijmy, irański generał, dowódca Al-Kuds mający bardzo szerokie wpływy w regionie, został zabity w amerykańskim ataku na lotnisku w Bagdadzie. Zamach na niego drastycznie zwiększył napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Władze w Teheranie odpowiedziały wystrzeleniem pocisków balistycznych w kierunku dwóch baz USA w Iraku. Waszyngton zapewnił, że nikt w tych atakach odwetowych nie zginął.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje