Reklama

Reklama

Boris Johnson może rozpisać wybory na 14 października?

Brytyjski premier Boris Johnson może rozpisać wybory na 14 października, jeśli deputowani zablokują możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia - podał Reuters, powołując się na wysokiej rangi źródło rządowe.

"Jutro podczas głosowania członkowie parlamentu będą mieli przed sobą bardzo prosty wybór. Jeżeli zagłosują za tym, by dać Borisowi Johnsonowi szansę na negocjacje (...) będzie to największą szansą dla Wielkiej Brytanii na uzyskanie porozumienia. Ale jeżeli zagłosują za zniszczeniem procesu negocjacyjnego, sprzeciwieniem się temu, by dać Wielkiej Brytanii możliwość negocjowania porozumienia, to również będą musieli przemyśleć to, co nastąpi potem" - przekazało źródło agencji Reutera.

Reklama

Wniosek w sprawie rozpisania wyborów miałby zostać poddany pod głosowanie w środę. Jego przegłosowanie wymagałoby 2/3 głosów w 650-osobowej Izbie Gmin.

Wznowienie prac

We wtorek parlament wznawia pracę po przerwie wakacyjnej. Oczekuje się, że opozycja będzie starała się zablokować działania rządu w sprawie brexitu. Grupa opozycyjnych deputowanych wraz z przeciwnikami Johnsona z Partii Konserwatywnej planuje zablokować wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia i zmusić premiera do opóźnienia brexitu o trzy miesiące.

Źródło dodało, że Johnson nie chce wyborów, ale deputowani powinni być świadomi, że byłby to skutek ich decyzji.

Sam Johnson oświadczył w poniedziałek, że w żadnym wypadku nie zwróci się do UE o opóźnienie brexitu, pośrednio ostrzegając, że będzie zmuszony do rozpisania przedterminowych wyborów, jeśli nie będzie miał innego wyjścia - napisał Reuters.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje