Reklama

Reklama

W. Brytania dostanie to, o co zabiegała przed Brexitem?

Londyńska gazeta niedzielna "The Observer" donosi o planie tymczasowego, 7-letniego wykluczenia Wielkiej Brytanii z unijnej zasady swobody przepływu pracowników. Ze źródeł dyplomatycznych, na których opiera się gazeta, wynika, że taki plan omawiany jest obecnie za kulisami w stolicach Europy.

Według "Observera", premier Theresa May napotkała wprawdzie w zeszłym tygodniu w Paryżu na ostry opór prezydenta Francji Francois Hollande'a, ale niekoniecznie dzień wcześniej w Berlinie.

"To wprawdzie dopiero początki" - twierdzi cytowany dyplomata, ale na stole pojawiła się ponownie idea "hamulca bezpieczeństwa" dla niekontrolowanej imigracji.

Hamulec miałby działać przy zachowaniu pełnego dostępu Wielkiej Brytanii do jednolitego rynku i jego trzech pozostałych swobód: przepływu towarów, usług i kapitału. O takie rozwiązanie zabiegał bez skutku przed referendum premier David Cameron, a opór części państw Unii, w tym Polski, zaowocował Brexitem.

"Observer" przypomina, że w toku kampanii przedreferendalnej lider obozu Brexitu, Boris Johnson bagatelizował koszt utraty dostępu do jednolitego rynku, podkreślając, że wystąpienie z Unii przyniesie i tak wielkie oszczędności na brytyjskiej składce.

Teraz jednak, podczas wizyty w Nowym Jorku, już jako minister spraw zagranicznych, powiedział, że widzi możliwość dobicia targu i "im szybciej tym lepiej".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy