Reklama

Reklama

Dziewiąty dzień strajku nauczycieli, egzamin ósmoklasisty z matematyki. Na żywo

We wtorek, 16 kwietnia, odbył się egzamin ósmoklasisty z matematyki. Jednocześnie to już dziewiąty dzień strajku nauczycieli. Na czwartek zapowiedziano wznowienie rozmów między związkowcami a rządem, natomiast na przyszły tydzień okrągły stół w sprawie oświaty.

Na dziś kończymy naszą relację na żywo z egzaminu ósmoklasisty i kolejnego dnia strajku nauczycieli. Oczywiście o wszystkich wydarzeniach w oświacie będziemy nadal na bieżąco informować w naszym serwisie. Dziękujemy za uwagę!

Reklama

Pisze do nas "Dziki":

"Nie popieram tego rządu, ale nie popieram tego strajku. Doposażyć szkoły w niezbędne urządzenia i niech pracują jak inni po osiem godzin w szkole, będą mieli czas na sprawdzenie klasówek itp. oraz na przygotowanie się do zajęć. W wakacje obowiązkowe zajęcia np. jako opiekunowie na koloniach, ale nie dodatkowo odpłatne lub prace w różnych domach kultury itd (...)".

Pisze do nas Dawid:

"Z jednej strony mnie bawi, a z drugiej zasmuca ten wszechobecny hejt na nauczycieli za to, że w końcu potrafili się zjednoczyć i zawalczyć o swoje. (...) Żyjemy w kraju, w którym nauczycieli stawia się na tej samej półce co kasjera (nikomu nie uwłaczając). Nie twierdzę, że każdy nauczyciel jest ideałem, bo i tutaj, podobnie jak w każdej grupie zawodowej są wyjątki, ale otrzymywanie wynagrodzenia uwłaczającego godności ludzi z takim wykształceniem jest haniebne". 

"Dziś mogę powiedzieć, że liczba strajkujących placówek oświatowych w woj. łódzkim, w stosunku do tego, co było 8 kwietnia, zmniejszyła się o 10 proc." - podał łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski. Strajk trwa jednak w ponad 300 placówkach na terenie województwa.

Ponad sześć milionów złotych na koncie funduszu strajkowego - podaje Justyna Suchecka z "Gazety Wyborczej".

PSL jest gotowe do wzięcia udziału w okrągłym stole w sprawie edukacji, który powinien się odbyć natychmiast, a nie po świętach - oświadczył poseł ludowców Piotr Zgorzelski. 

Na Pomorzu Zachodnim strajk nauczycieli trwa w 76,2 proc. szkół i placówek oświatowych - wynika z informacji zachodniopomorskiego kuratorium oświaty (spadek o jeden pkt proc. w stosunku do początku strajku). 

Broniarz, pytany, w ilu szkołach nie zbiorą się rady pedagogiczne i mogą być zagrożone matury, ocenił, że może być to 60-70 proc. szkół, ale zaznaczył, że jest to informacja "płynna".

"Wbrew temu, co mówi pani minister, narasta determinacja nauczycieli dotycząca tego, żeby nie klasyfikować młodzieży. Tylko to nie jest wina tych nauczycieli. To jest pytanie do rządu, co robił od 10 stycznia, bo wiedział już wtedy o proteście" - stwierdził. 

"Na wersję porozumienia z Solidarnością nie ma absolutnie jakiejkolwiek szansy, żebyśmy to podpisali" - podkreślił Sławomir Broniarz. Powtórzył, że ZNP ma niezmiennie propozycję, która jest "daleko idącą modyfikacją pierwotnego postulatu". "Nie ma żadnej innej propozycji, czekamy teraz na krok ze strony rządu" - podkreślił.

Podczas spotkania w Olsztynie prezes ZNP mówił, że największym problemem dla rządu jest już podpisane porozumienie z "Solidarnością". - I teraz nie jest w stanie się z tego wycofać, bo jak pokaże, że dogadał się z inną stroną związkową ponad głowami swojego partnera czy stronnika związkowego? - pytał Sławomir Broniarz, cytowany przez RMF FM.

Nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Grzegorz Kwolek dowiedział się, że jednym z powodów czwartkowego spotkania mogą być coraz większe napięcia wśród strajkujących z powodu przeciągającego się protestu.

Pisze do nas Jerzy:

"Popieram strajkujących nauczycieli. Jestem zaskoczony tym, że nie wszyscy wyrazili chęć uczestniczenia w nim. Niezależnie od sympatii politycznych powinni kierować się nie tylko solidarnością zawodową, ale przede wszystkim dobrem szkoły i młodzieży. Ja jestem byłym nauczycielem. Uczyć zacząłem w 1967 roku. (...) NAUCZYCIELE! Jeśli teraz odpuścicie, to już drugiej szansy nie dostaniecie, bo takich mas nie poderwie nikt do walki o wasz prestiż, dobro szkoły i przyszłość narodu. Wykształcony, światły naród to zarazem kraj dobrobytu, a nie potwornych dysproporcji społecznych. Rząd z Wami pogrywa i liczy na zmęczenie materiału (...)". 

Pisze do nas Iwo:

"Jestem mamą dwójki dzieci. Syn chodzi obecnie do I klasy technikum - drugi tydzień nie mają zajęć, a zaległości rosną. Nie muszę mówić, że w technikum jest znacznie więcej nauki niż w liceum, często syn siedział do późna w nocy nad zadaniami. Chodził nawet do szkoły jak był chory, aby nie mieć zaległości, a teraz co? Kiedy oni to mają nadrobić? Przecież to nasze dzieci będą musiały siedzieć po nocach, aby nadgonić materiał. To nie nauczyciele będą musieli siedzieć do późna, tylko i tak już przemęczone dzieci. Proszę mi więc nie wmawiać, że nauczycielom chodzi o dobro dzieci (...)".

Zaczęliśmy już publikować arkusze egzaminacyjne z matematyki wraz z proponowanymi odpowiedziami

- Strona rządowa tkwi w uporze i konsekwentnie mówi: nas interesuje wyłącznie porozumienie [które podpisaliśmy] z "Solidarnością". A nas nie - powiedział Sławomir Broniarz.

O wznowieniu rozmów informuje również ZNP:

Dworczyk poinformował również, że w czwartkowym spotkaniu poza nim weźmie udział wicepremier Beata Szydło jako przewodnicząca delegacji rządowej.

"Rząd jest zawsze otwarty na dialog, w związku z tym będziemy w czwartek uczestniczyć w tym spotkaniu" - powiedział szef KPRM.

"Będziemy mieli również ze sobą porozumienie, do którego przystąpiła już 'Solidarność', z nadzieją na to, że pozostałe centrale związkowe zdecydują się na jego podpisanie" - dodał Michał Dworczyk.

Z kolei PO zapowiada, że weźmie udział w oświatowym okrągłym stole.

"Jesteśmy gotowi choćby jutro usiąść do rozmów, które doprowadzą do zakończenia protestu nauczycieli, doprowadzą do podwyżek dla nauczycieli, które będą odpowiadały ich aspiracjom i potrzebom" - powiedział Jan Grabiec w Sejmie.

Przyjęliśmy zaproszenie na spotkanie prezydium Rady Dialogu Społecznego w najbliższy czwartek o godz. 10. Będziemy mieli ze sobą porozumienie, do którego przystąpiła już "Solidarność" - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. 

Rząd potwierdza wznowienie negocjacji ze związkami nauczycielskimi.

Negocjacje rządu z nauczycielami zostają wznowione - podaje na Twitterze Grzegorz Sikora z FZZ.

W przeważającej większości wielkopolskich placówek nadal trwa strajk nauczycieli - odstąpiło od niego zaledwie 11 placówek.

- Strona rządowa powinna wynegocjować takie warunki, oczywiście jak najkorzystniejsze z punktu widzenia budżetu, ale które dla związków zawodowych będą akceptowalne - powiedział Interii pytany o strajk nauczycieli Bogusław Liberadzki (SLD), wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego (czytaj całość).

Wicepremier zapowiada, że przy okrągłym stole będzie również mowa o wynagrodzeniach nauczycieli:

Beata Szydło nie wyobraża sobie okrągłego stołu bez opozycji:

"Nie mam żadnych z sygnałów od okręgowych komisji egzaminacyjnych o nieprawidłowościach w przebiegu egzaminu ósmoklasisty" - powiedział PAP dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

Ósmoklasiści zakończyli już pisanie egzaminu z matematyki. Z testem zmierzyło się ponad 377 tys. uczniów z 12,7 tys. szkół w całej Polsce.

ZNP polemizuje z danymi przedstawionymi przez Beatę Szydło:

Drugi dzień egzaminu ósmoklasistów w Gdańsku:

Dyrekcja Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Gdańsku poinformowała we wtorek, że nie dotarły do niej żadne sygnały mogące świadczyć o nieprawidłowościach w przebiegu egzaminu ósmoklasisty. 

OKE w Gdańsku obejmuje swym zasięgiem województwo pomorskie i kujawsko-pomorskie.

Egzamin ósmoklasistów we wtorek w woj. lubelskim obył się bez zakłóceń we wszystkich szkołach - wynika z informacji Kuratorium Oświaty w Lublinie. Z danych kuratorium wynika, że maleje liczba strajkujących placówek w województwie - obecnie jest to 29 proc. placówek, licząc z przedszkolami.

Pisze do nas Maria:

"Jestem nauczycielką i mamą trójki dzieci (33 lata, 29 lat i 16 lat) i muszę przyznać, że mam ogląd na szkołę z dwóch stron. Z pewnością zmiany są konieczne od podstaw. Mamy w szkołach wielu wspaniałych nauczycieli (można powiedzieć właściwe osoby na właściwym miejscu), ale niestety w edukacji moich dzieci spotkałam też takich, o których nic dobrego nie mogę napisać. Nie było dialogu ze mną jako rodzicem, chęci pomocy moim dzieciom. Szkoła wymaga głębokich zmian, począwszy od zmiany podstawy programowej, która jest przeładowana. Pytam po co tyle treści, których dzieci uczą się na pamięć? Sama jako nauczyciel pisałam uwagi do podstawy programowej. Jestem przekonana, że nikt nawet tego nie czytał. (...) Myślę, że przy okrągłym stole zasiądą ludzie, którzy widzą, co należy zmienić dla dobra dzieci i rodziców. I mam nadzieję, że wreszcie nadejdą mądre zmiany".

Przypominamy, że swoje opinie na temat strajku możecie nam przekazywać za pomocą specjalnego formularza.

Prezydent Andrzej Duda wyznaczył swoich przedstawicieli na obrady oświatowego okrągłego stołu, zapowiedzianego przez rząd - poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

"To będą doradcy pana prezydenta na czele z panem profesorem Andrzejem Waśko (w 2007 roku wiceminister edukacji, od 2017 doradca prezydenta ds. wdrażania reformy oświaty)" - podał Szczerski.

Premier: Zaproszenie do okrągłego stołu zostanie wystosowane m.in. dla związkowców, organizacji pozarządowych, pedagogów, rodziców i osób z opozycji. 

Premier zapowiedział, że pierwsze spotkanie oświatowego okrągłego stołu odbędzie się pod koniec przyszłego tygodnia. Konkretna data nie została jednak ustalona.

- W czwartek zaproponujemy konkretną formułę dotyczącą okrągłego stołu w sprawie oświaty - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

"Egzamin ósmoklasistów we wtorek przebiega bez zakłóceń w szkołach woj. kujawsko-pomorskiego. Nie ma sygnałów o jakichkolwiek zakłóceniach" - poinformował dyrektor Wydziału Organizacyjnego Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy Andrzej Sobieszczański.

- Wierzymy głęboko, że wszystkie rady klasyfikacyjne się odbędą - mówiła szefowa MEN.

Minister Zalewska unikała odpowiedzi na pytanie o zmianie prawa ws. matur.

- Prawo oświatowe mówi jednoznacznie: nie ma takiej możliwości - powiedziała Minister Anna Zalewska pytana o możliwość zwołania rady klasyfikacyjnej, w momencie, gdy nie zbierze się co najmniej połowa grona pedagogicznego.

- W tej chwili toczą się dyskusję, bo sytuacja zapowiedziana przez ZNP bardzo zaniepokoiła rodziców. Kuratorzy i dyrektorzy szukają różnych pomysłów i rozwiązań również - mówi Anna Zalewska nt. zwoływania rad pedagogicznych w sytuacji, gdy nie ma połowy nauczycieli.

- Gospodarzem okrągłego stołu jest premier Mateusz Morawiecki. To on będzie do niego zapraszał do rozmów - powiedziała Minister Zalewska, pytana o to, czy otrzymała już zaproszenie do okrągłego stołu. - Ze związkowcami spotykamy się cały czas - dodała szefowa MEN.

- Wszystko odbywa się zgodnie z prawem i procedurami. Nie ma żadnych zakłóceń - powiedziała minister Anna Zalewska.

Rozpoczęła się konferencja prasowa członków kierownictwa MEN i szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

"Dyrektorzy szkół, podobnie jak w poniedziałek, pierwszego dnia egzaminu ósmoklasisty, nie zgłosili kuratorium informacji o zakłóceniach czy problemach w jego przebiegu" - powiedział Daniel Wróbel z zachodniopomorskiego kuratorium oświaty.  

Wróbel dodał także, że w gotowości jest 346 osób z listy zachodniopomorskiego kuratorium z uprawnieniami pedagogicznymi, które w razie ewentualnych problemów mogą pomóc w skompletowaniu komisji.  

Z wcześniejszych informacji kuratorium wynika, że już w ubiegły piątek kuratorium miało informacje o skompletowanych komisjach we wszystkich zachodniopomorskich szkołach na wszystkie trzy dni trwania egzaminu ósmoklasisty.

W województwie opolskim do egzaminów przystąpiło ponad osiem tysięcy uczniów ostatnich klas podstawówek w 304 szkołach, z czego w ponad dwustu prowadzona jest akcja protestacyjna nauczycieli.

Jak powiedział rzecznik opolskiego kuratorium oświaty, we wszystkich szkołach zapewniono odpowiednią obsadę zespołów nadzorujących przebieg egzaminów i do godziny 10.00 z żadnej placówki w województwie nie ma sygnałów o jakichkolwiek nieprawidłowościach w przebiegu egzaminów.

"Egzamin ósmoklasisty odbywa się we wtorek we wszystkich szkołach na Dolnym Śląsku. Nie mamy sygnałów o jakichkolwiek problemach. Składy komisji egzaminacyjnych są pełne" - powiedziała we wtorek PAP rzecznik Kuratorium Oświaty i Wychowania we Wrocławiu Krystyna Kaczorowska.

Egzamin przeprowadzono w 754 szkołach podstawowych na Dolnym Śląsku. Przystąpiło do niego ponad 26 tys. uczniów.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz pytany w TVN24, czy klasyfikacja uczniów przed egzaminem dojrzałości i egzaminy maturalne są ostatnim elementem, którym związkowcy mogą naciskać na rządzących,ocenił, że "jest to jeden z elementów, ale nie jest to ostatni element form nacisku na rządzących".  

Wskazał, że nie ma informacji, w ilu szkołach nie odbędą się rady klasyfikacyjne, m.in. dlatego, że część szkół działa poza strukturami ZNP. "Z moich informacji wynika, że rośnie liczba szkół, które zdecydowały się tego procesu nie przeprowadzać. Rośnie też liczba szkół, które uważają, że nie powinniśmy rezygnować także z tej formy protestu" - powiedział.  

"Dyskusja, która obyła się w ubiegłym tygodniu, pokazuje kolejne sekwencje zdarzeń, których chcielibyśmy być realizatorami przy pomocy nauczycieli" - stwierdził. "Scenariuszy jest kilka. (...) Wolę na ten temat najpierw rozmawiać wewnątrz związku. (...) Nie ma co wyprzedzać faktów" - dodał.  

"Nie zamierzamy ustępować, biorąc pod uwagę, fakt, że to, co dzieje się w kontekście OFE, wyraźnie pokazuje, że możliwości finansowe są. Szkoda, że te możliwości nie są adresowane do edukacji" - dodał.

- Nie mamy sygnałów o jakichkolwiek problemach w związku z egzaminem - powiedziała z kolei Karolina Adamska z Kuratorium Oświaty w Poznaniu. W Wielkopolsce egzamin ósmoklasisty odbywa się w ponad 1150 placówkach i przystępuje do niego ok. 36 tys. 200 uczniów.

"We wszystkich szkołach egzamin z matematyki rozpoczął się bez żadnych zakłóceń" - powiedziała PAP dyrektor Wydziału Kształcenia, Wychowania i Opieki Kuratorium Oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner.  

Dodała, że z informacji od dyrektorów szkół wynika, że wszędzie komisje egzaminacyjne są skompletowane również na kolejny dzień egzaminów.  

Jak przyznała, kuratorium nie dysponuje jeszcze danymi z wtorku o aktualnej skali strajku w regionie. Według niej dzień wcześniej strajk obejmował 27 proc. szkół na Warmii i Mazurach.  

W całym województwie do egzaminów ósmoklasisty przystąpiło 14 tys. uczniów w 516 szkołach podstawowych. W poniedziałek pisali egzamin z języka polskiego. W środę czeka ich egzamin z języka obcego.

Przypominamy, że tuż po godz. 13:00 opublikujemy na Interii arkusz CKE z matematyki i nieoficjalne odpowiedzi. Zapraszamy!

Do trwającego strajku nauczycieli odniósł się także w Radiu Plus szef MSWiA Joachim Brudziński:

"Do końca nie jestem pewien,że tylko intencje związkowe stoją za tym strajkiem, ale nie chcę powiedzieć,że to strajk polityczny w rozumieniu protestu nauczycieli. Tak nie jest,nauczyciele są sfrustrowani, uważają i słusznie, że powinni więcej zarabiać" - powiedział.

O godz. 10:30 w gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej odbędzie się briefing prasowy członków kierownictwa MEN oraz szefa CKE.

"Nauczyciele nie mają innej możliwości niż strajk, żeby wyegzekwować swoje prawa. To nie jest grupa zawodowa, która będzie palić opony. Strajk przybrał charakter polityczny, ale nie jest strajkiem czysto politycznym" - powiedziała w Porannej Rozmowie w RMF FM Monika Jaruzelska.

Na płocie ogradzającym szkołę w Wilanowie wisi duży napis: "W strajku trwamy, kciuki za was trzymamy! Strajkujący pracownicy".

"Ten napis odzwierciedla naszą postawę. Musimy strajkować, ale uczniów nie zostawiliśmy, oni o tym wiedzą. Komisja egzaminacyjna jest w komplecie. Wspierają nas księża i zakonnice" - powiedziała PAP nauczycielka wchodząca do szkoły, która strajkuje.

Osoby przeprowadzające egzamin, w tym siostra zakonna twierdziły, że atmosfera jest dobra, a uczniowie nie denerwują się z powodu strajku. Potwierdziły to uczennice, które przyszły na egzamin. 

"Może ten egzamin jest dlatego taki łatwy, że nauczyciele strajkują Próbne egzaminy były trudniejsze. Niczego się nie obawiamy, wiedzieliśmy, że strajk będzie i egzaminy będą. Rodzice i my byliśmy poinformowani, że egzamin w tym roku może tak wyglądać - powiedziały PAP.

Mimo strajku w Szkole Podstawowej nr 104 im. Macieja Rataja w Wilanowie egzamin ósmoklasistów z matematyki rozpoczął się zgodnie z planem. Uczniowie, z którymi rozmawiała PAP, cieszyli się, że egzamin odbędzie się w terminie.

Przystąpienie do egzaminu ósmoklasisty jest warunkiem ukończenia szkoły podstawowej. Jeśli uczeń z powodu choroby lub ważnych wypadków losowych nie przystąpił do egzaminu w poniedziałek, wtorek i w środę, to będzie go pisał w drugim terminie - 3, 4 i 5 czerwca.

Wynik egzaminu - uczniowie poznają go 14 czerwca - wpływa na przyjęcie ucznia do wybranej przez niego szkoły ponadgimnazjalnej. Zaświadczenia o wynikach wraz ze świadectwem szkolnym otrzymają w dniu zakończenia roku szkolnego, czyli 21 czerwca.

Podano także, że wśród zadań otwartych znajdą się zarówno takie, które będzie można rozwiązać typowym sposobem, jak i takie, które będą wymagały zastosowania niestandardowych metod rozwiązywania.

"Uczeń będzie musiał, wykorzystując posiadane wiadomości i umiejętności, wymyślić i zrealizować własny plan rozwiązania zadania, który pozwoli mu wykonać polecenie lub udzielić odpowiedzi na pytanie postawione w zadaniu. W niektórych zadaniach uczeń będzie musiał przedstawić uzasadnienie wskazanych zależności" - poinformowano.

Egzamin ósmoklasisty z matematyki potrwa 100 minut. Dla uczniów, którym przysługuje dostosowanie warunków przeprowadzania egzaminu, np. dla uczniów z dysleksją, może być przedłużony do 150 minut.

W informatorze CKE na temat egzaminu z matematyki można m.in. przeczytać, że w arkuszu egzaminacyjnym znajdą się zarówno zadania zamknięte, jak i otwarte. Zadania zamknięte to takie, w których uczeń wybiera odpowiedź spośród podanych. Wśród zadań zamkniętych znajdą się m.in. zadania wyboru wielokrotnego, zadania typu prawda-fałsz oraz zadania na dobieranie. Zadania otwarte to takie, w których uczeń samodzielnie formułuje odpowiedź. "Przedstawione przez ucznia rozwiązanie zadania musi obrazować tok rozumowania, zawierać niezbędne rachunki, przekształcenia czy wnioski" - zaznaczono.

"Mam potwierdzenie od dyrektorów wszystkich ośmiu okręgowych komisji egzaminacyjnych, że nie mieli żadnych zgłoszeń o jakiś nieprawidłowościach. Wychodzimy więc z założenia z założenia, ze egzamin przebiegnie spokojnie" - powiedział PAP we wtorek przed rozpoczęciem egzaminu dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

"Jesteśmy gotowi również rozmawiać o kolejnych podwyżkach w roku 2020, w przyszłym roku i w latach kolejnych" - mówił Adam Bielan w TOK FM.

O godz. 9 w szkołach w całym kraju rozpoczyna się egzamin ósmoklasisty z matematyki.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS) pytany w TOK FM o strajk nauczycieli, odpowiedział, że "nie będzie tutaj wygranych".

"Myślę, że ten strajk spowodował już bardzo silne emocje, które będzie trudno w krótkim czasie uspokoić. Są te emocje po stronie nauczycieli, są emocje po stronie rodziców" - ocenił.

Przypominamy, że tuż po godz. 13:00 opublikujemy na Interii arkusz CKE z matematyki i nieoficjalne odpowiedzi. Zapraszamy!

"Oświata jest od 30 lat, po pierwsze niedoinwestowana, po drugie ciągle reformowana - aż się zdeformowała całkowicie" - mówił w Polsat News Robert Biedroń.

Przypomnijmy: od 25 marca do 7 kwietnia trwały negocjacje rządu ze związkami zawodowymi nauczycieli. ZNP i FZZ podczas negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo żądały tysiąca zł podwyżki) i teraz domagają się 30-procentowej podwyżki rozłożonej na dwie tury: 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" negocjowała m.in. podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r. oraz zmianę systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

Wieczorem 7 kwietnia porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa Solidarność. ZNP i FZZ odrzuciły propozycje rządu. Porozumienie zawarte przez rząd z "S" zakłada w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie dodatku za wychowawstwo na nie mniej niż 300 zł, zmianę w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

Okrągły stół, według rzeczniczki, byłby okazją do dyskusji nie tylko o wynagrodzeniach nauczycieli. "Zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania - tylko w tym roku podwyżkę 15 proc. wynagrodzeń nauczycieli, (co daje) w sumie od 2017 roku 22 proc. Czy to wystarczy? Nie. Czy poprawia byt nauczycieli wystarczająco? Nie. Czy to koniec problemu? Oczywiście nie. Dlatego ta szeroka dyskusja, owszem, o godnych uposażeniach nauczycieli, ale również o jakości edukacji. Musimy na ten temat rozmawiać" - mówiła Kopcińska.

Jak wyjaśniła, trwają analizy, wkrótce zostaną wysłane zaproszenia i tuż po świętach rząd zaprasza do debaty. "Czy związkowcy ją podejmą? W interesie nauczycieli, rozumiem, występują, więc byłoby dużym zdziwieniem, by do tego stołu nie zasiedli" - oceniła. Zapewniła, że "będzie o czym rozmawiać, są konkretne rozwiązania, w tym rozwiązania związane z jeszcze większym wynagrodzeniem nauczycieli".

"Nie ma warunków brzegowych przystąpienia do rozmów okrągłego stołu na temat oświaty, ale premier Mateusz Morawiecki apeluje o zawieszenie strajku" - mówiła we wtorek w radiowych "Sygnałach dnia" rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

- Strajk będzie kontynuowany - powiedział na antenie TVN 24 Broniarz.

- Nie mam informacji w ilu szkołach nie odbędą się rady klasyfikacyjne. Rośnie liczba szkół, która tego procesu nie przeprowadzi - mówi szef ZNP.

- Problemem dla rządu nie jest to, kto te egzaminy przeprowadzi. Problemem rządu jest to, kto te egzaminy sprawdzi - mówi Broniarz.

- Tworzenie aktu prawnego, który zaraz po egzaminie traci ważność jest psuciem prawa - mówi Sławomir Broniarz. - Bez nauczycieli egzaminy przyjmują kuriozalną postać. Zwracaliśmy, że uprawnienia pedagogiczne może mieć osoba skazana - powiedział szef ZNP pytany o to, czy minister Zalewska wytrąciła im argument z ręki.

- ZNP od 2011 roku mówił, że szkoła wymaga poprawy, ale nie w sensie strukturalnym, godzin, bo to powoduje zwolnienia wśród nauczycieli - stwierdza.

- Użyję mocnego określenia - dramatem polskiego systemu edukacji jest nieustanność jej reformowania - mówi Broniarz. Dodał, że po reformie edukacji wprowadzonej przez minister Annę Zalewską trzeba będzie "posprzątać".

-W bitwie pod Grunwaldem też nie brałem udziału, a trochę o niej wiem - mówi Sławomir Broniarz na antenie TVN24 odpowiadając Beacie Szydło, która zarzuciła mu, że od ponad 20 lat nie uczy w szkole

"Trzeba doinwestować nauczycieli. Zawód nauczyciela to nie może być wieczny wolontariat. My proponujemy 3500 zł dla początkującego nauczyciela. Aż do 7 tys. dla najlepszych" - powiedział w "Polsat News" Robert Biedroń.

O protestach nauczycieli mówił także wicemarszałek Senatu Adam Bielan w Poranku Radia TOK FM.

Związek Nauczycielstwa Polskiego odpowiedział na słowa Beaty Szydło o podwyżce wynagrodzenia dla nauczyciela dyplomowanego o 700 zł, które padły w rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN 24.

"Nieprawda, ta podwyżka - 5% w styczniu oraz 9,6% we wrześniu - wyniesie łącznie od 295 zł (stażysta) do 404 zł (dyplomowany) netto" - napisano na Twitterze ZNP.

MEN życzy powodzenia uczniom zdającym dziś egzamin z matematyki.

- Pan Broniarz 24 lata temu był nauczycielem i powinien sobie to przypomnieć - mówi Szydło.

-Wielu nauczycieli rezygnuje z protestu, za co im bardzo dziękuję. To są bohaterowie tych dni. Natomiast ZNP i jej szef niepotrzebnie podgrzewa atmosferę - mówi Beata Szydło.

- Jestem przekonana, że wszyscy maturzyści zostaną dopuszczeni do matury - stwierdziła wicepremier w rozmowie z Konradem Piaseckim.

- Musimy patrzeć realnie, jakie są możliwości budżetowe. Przyspieszamy podwyżkę przyszłoroczną. Natomiast w ciągu 2-3 lat dochodzimy do znaczących wzrostów wynagrodzeń - uważa była premier.

- Złożyliśmy ofertę nauczycielom. Druga część porozumienia dotyczy wzrostu wynagrodzenia. To jest realne - dodaje Szydło.

Beata Szydło po raz kolejny zachęciła też nauczycieli do przerwania strajku. "Chcemy, żeby nauczyciele zarabiali lepiej" - powiedziała Szydło wielokrotnie podkreślając, że rozpoczął się program wprowadzania podwyżek dla nauczycieli.

- Powinna być osoba, która będzie za edukację odpowiadała. Na razie minister Zalewska jest gotowa w tych pracach uczestniczyć - powiedziała Beata Szydło pytana o obecność nowego ministra edukacji podczas obrad okrągłego stołu.

- Uważam, że usiąść przy nim powinni wszyscy, także przedstawiciele opozycji. Będziemy mówić o formule okrągłego stołu. Gdybym to ja miała decydować, to chciałabym, żeby była opozycja - mówi Szydło na antenie TVN24.

Jej zdaniem - okrągły stół powinien polegać na kilkutygodniowych pracach grup roboczych zrzeszających ekspertów. Zapowiedziała, że

"Pan premier zapowiedział, ze będzie patronem okrągłego stołu. Jeżeli zostanie przyjęta formuła wielotygodniowe spotkania grup roboczych z zewnętrznych ekspertów" - mówi Szydło. "Pan premier mówiąc, że jest patronem daje jasny sygnał, że cały rząd jest zaangażowany" - dodała.

Wicepremier Beata Szydło w porannej "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 zapowiedziała rozmowę o okrągłym stole podczas najbliższego posiedzenia rządu.

Do kuratoriów oświaty wpływają skargi od rodziców w związku ze strajkiem nauczycieli. Rodzice najczęściej zgłaszają brak możliwości zapewnienia dziecku opieki, pytają o przebieg tegorocznych matur i o realizację programu nauczania w szkołach.

Więcej informacji czytaj tutaj

Prezes ZNP Sławomir Broniarz w poniedziałek po raz kolejny zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe spotkanie. Premier zapowiedział zorganizowanie po świętach Wielkiejnocy okrągłego stołu na temat edukacji.

Premier pytany, dlaczego okrągły stół będzie dopiero po świętach, przypomniał: "Teraz przed świętami odbywają się egzaminy, do środy są egzaminy w szkołach podstawowych. Bardzo apeluję, żeby ten drugi i trzeci dzień odbył się bez przeszkód".

Wtorek to kolejny dzień rozpoczętego 8 kwietnia ogólnopolskiego strajku nauczycieli, zorganizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności i nauczyciele niezrzeszeni w związkach.

Wynik egzaminu - uczniowie poznają go 14 czerwca - wpływa na przyjęcie ucznia do wybranej przez niego szkoły ponadgimnazjalnej. Zaświadczenia o wynikach wraz ze świadectwem szkolnym otrzymają w dniu zakończenia roku szkolnego, czyli 21 czerwca.

Wszystkie informacje na temat egzaminu znajdziesz w naszym Raporcie Specjalnym.

Egzamin ósmoklasisty przeprowadzany jest po raz pierwszy. Jego wprowadzenie jest konsekwencją reformy edukacji - wydłużenia nauki w szkołach podstawowych z sześciu do ośmiu lat.

We wtorek uczniowie VIII klas szkół podstawowych będą pisać drugą z trzech części egzaminu ósmoklasisty - egzamin z matematyki. W środę czeka ich egzamin z języka obcego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje