Eksplozje na maratonie w Bostonie

CNN: Nie ma aresztowania mężczyzny podejrzanego o zamach w Bostonie

Telewizja CNN zdementowała w środę swoje wcześniejsze doniesienia o zatrzymaniu osoby podejrzanej w sprawie poniedziałkowego zamachu bombowego podczas maratonu w Bostonie.

Prokuratura w Bostonie też oświadczyła, że nie aresztowano żadnego podejrzanego w związku z zamachem - podała agencja Reutera, powołując się na rzeczniczkę biura prokuratora w Bostonie Brandy Donini-Melanson. Amerykańskie media podawały sprzeczne informacje w tej sprawie.

Reklama


Agenci FBI zidentyfikowali mężczyznę, który miał ze sobą dużą czarną torbę w miejscu, gdzie doszło do drugiego z wybuchów. Według CNN oraz dziennika "Boston Globe", identyfikacja była możliwa dzięki nagraniom wideo z kamery przemysłowej umieszczonej na sklepie, który znajduje się przy trasie maratonu. Ta sama osoba jest widoczna na nagraniu dostarczonym FBI przez jedną z lokalnych stacji telewizyjnych.

Prowadzący śledztwo nie podają na razie żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Konferencja prasowa FBI i policji opóźnia się. 

W wyniku dwóch eksplozji niedaleko mety maratonu bostońskiego zginęły w poniedziałek 3 osoby, a prawie 180 zostało rannych. Kilkunastu osobom amputowano kończyny. Dwie osoby wciąż znajdują się w stanie krytycznym.


Dowiedz się więcej na temat: wybuchy | zamachy | Boston

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy