Eksplozje na maratonie w Bostonie

Zamach w Bostonie: Carnajew oficjalnie skazany na śmierć

Sąd federalny w Bostonie skazał na karę śmierci Dżochara Carnajewa za udział w przeprowadzeniu zamachu bombowego na mecie Maratonu Bostońskiego w 2013 r. Carnajew wysłuchał relacji ocalałych z zamachu, a następnie przeprosił wszystkie ofiary.

Sędzia George O'Toole w środę oficjalnie ogłosił wyrok podjęty jednomyślnie w maju przez ławę przysięgłych. Carnajew został skazany na najwyższy wymiar kary m.in. za udział w spisku w celu użycia broni masowego rażenia.

Reklama

Nikt nie zapamięta Dżochara Carnajewa jako dobrego ucznia czy bliskiego przyjaciela, lecz jedynie jako osobę, która "świadomie i celowo zabiła i okaleczyła niewinnych ludzi" - powiedział sędzia.

Słuchając orzeczenia, Carnajew patrzył na podłogę i pocierał ręce.

Wcześniej na tym samym posiedzeniu przez trzy godziny spokojnie wysłuchiwał relacji osób ocalałych z zamachu. Kobieta, która w ataku straciła lewą nogę, mówiąc bezpośrednio do Carnajewa zaznaczyła, że akty terrorystyczne "zbliżają ludzi do siebie". "Jesteśmy silni jako mieszkańcy Bostonu, jako Amerykanie, i zadzieranie z nami było złym pomysłem" - dodała. Inna kobieta, która również straciła nogę, powiedziała: "Osoba, która dopuściła się tak strasznej zbrodni, musi być pozbawiona duszy".

Następnie Carnajew wstał i, zwracając się do sędziego, przeprosił ofiary za przeprowadzenie zamachu. "Przepraszam za odebrane życie, za cierpienie, którego wam przysporzyłem, za krzywdę nie do naprawienia" - powiedział.

"Na wypadek, gdyby były co do tego wątpliwości, (chciałbym powiedzieć, że) to ja wraz ze swoim bratem (Tamerlanem) ponoszę winę za tamten atak" - zaznaczył. Dodał, że modli się o "ulgę i uleczenie" dla ofiar zamachu.

Agencja AP zauważa, że podczas pięciominutowej przemowy 21-letni Carnajew kilkakrotnie milknął, jak gdyby walcząc o zachowanie spokoju. Przemówił publicznie po raz pierwszy od aresztowania go ponad dwa lata temu.

W zamachu w Bostonie 15 kwietnia w 2013 r. zginęły trzy osoby, a ponad 260 zostało rannych. Doszło do niego podczas 117. edycji Maratonu Bostońskiego, który jest organizowany w stolicy stanu Massachusetts od 1897 r., zwykle w trzeci poniedziałek kwietnia. Był to najtragiczniejszy w skutkach zamach terrorystyczny w USA od 11 września 2001 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje