Reklama

Reklama

Czarzasty: Jesteśmy zainteresowani koalicjami w sejmikach

"Jesteśmy zainteresowani wchodzeniem do koalicji, które będą formowały się w sejmikach wojewódzkich" - oświadczył w środę lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Politycy Sojuszu zapowiedzieli, że w samorządach dążyć będą m.in. do zmiany uchwał dot. dezubekizacji i zmian nazewnictwa ulic.

Przewodniczący Sojuszu, który zabrał głos podczas konferencji prasowej na marginesie Forum Ekonomicznego w Krynicy, nawiązał do zaprezentowanego podczas Forum sondażu IBRiS dot. wyborów do sejmików wojewódzkich, z którego wynika, że PiS samodzielnie lub w koalicji rządziłoby w siedmiu województwach: wielkopolskim, mazowieckim, łódzkim, lubelskim, podkarpackim, małopolskim i świętokrzyskim, a koalicje z udziałem Koalicji Obywatelskiej wygrałyby w sześciu. Badanie wskazuje jednocześnie, że preferencje wyborców nie wskazują na jednoznaczne rozstrzygnięcie w trzech województwach: dolnośląskim, opolskim i warmińsko-mazurskim.

Reklama

Jak ocenił Czarzasty, przedstawione w Krynicy badania oznaczają, że w ośmiu sejmikach bez SLD nie będzie można stworzyć koalicji. "My oczywiście, jeżeli się uda i te wyniki będą tak dobre dla nas, będziemy tymi koalicjami zainteresowani" - zadeklarował szef SLD.

Zapowiedział, że liderami list SLD Lewica Razem do sejmików "w bardzo wielu miejscach" będą znani politycy Sojuszu; wymienił w tym kontekście m.in. nazwiska Jerzego Wenderlicha, Tadeusza Iwińskiego czy Joanny Senyszyn.

Czarzasty poinformował też, że - według aktualnych informacji - na wystawionych w całej Polsce listach SLD Lewica Razem w wyborach samorządowych znajdzie się ok. 24 tys. osób. Taką liczbę kandydatów - jak wskazał - oprócz Sojuszu są w stanie wystawić tylko PiS, PSL i PO.

"Idziemy do tych wyborów w dobrych nastrojach, bez arogancji, z chęcią do pracy, z ponad 20 tys. kandydatów" - dodał polityk.

Wiceprzewodniczący SLD Krzysztof Gawkowski mówił z kolei o założeniach programu partii dla samorządów, który - jak podkreślił - napisany został "z wyborcami i dla wyborców".

"W programie nie piszemy o polityce krajowej, unikamy tematów, które codziennie w polskim parlamencie są mielone" - zaznaczył Gawkowski. Dodał, że porusza on natomiast kwestie m.in. infrastruktury, życia seniorów, sportu i edukacji, zdrowia oraz czystego środowiska.

Wśród kluczowych postulatów programowych SLD Gawkowski wymienił "bezpłatne żłobki i przedszkola dla wszystkich", oddłużenie szpitali, aktywną politykę senioralną, wprowadzenie programu antysmogowego w każdym województwie. Podkreślił jednocześnie, że w swoim programie Sojusz mówi także o "wolnej, demokratycznej Polsce".

"Samorząd terytorialny to jest miejsce, gdzie trzeba jasno mówić: tu nie powinno być miejsca na politykę" - dodał wiceszef Sojuszu. Dlatego - zapowiedział - "jeżeli SLD będzie rządziło w sejmikach, gminach czy powiatach, zrobimy jedną rzecz: zmienimy wszystkie uchwały dot. dezubekizacji, zmienimy wszystkie uchwały, które zabierają godność ludziom, którzy przez lata byli patronami ulic, pomników, które były likwidowane, czy tablic pamiątkowych". Jak zaznaczył, według ustaleń Sojuszu "jest ponad 500 takich miejsc, które nie powinny podlegać dezubekizacji".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy