Szumowski: Digitalizacja służby zdrowia jest niezbędna

- Na razie zrobiliśmy infuzję, przetoczenie krwi. Bez tego pacjent by zmarł. Mamy więc zwiększenie finansowania, ale trzeba się zastanowić, co dalej? Jak te pieniądze wydać w sposób racjonalny, by nie wyciekały z systemu, byśmy ich po prostu nie marnowali – przekonuje w rozmowie z Interią minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski ministrem zdrowia jest od dziewięciu miesięcy. Na najbliższy czas stawia sobie dwa główne zadania.

Reklama

- Pierwszą sprawą są kadry. Kadr od lat ubywało. Mieliśmy wyjazdy lekarzy za granicę, migracje pielęgniarek do innych zawodów. Zresztą w zasadzie wszystkie zawody medyczne są w deficycie. Poprawa warunków pracy i płacy jest kluczowa, bo bez tych profesjonalistów system nie może działać - przekonuje Szumowski w rozmowie z Interią.

Drugim pomysłem na usprawnienie służby zdrowia jest "zmiana filozofii ekonomii zdrowia".

- Do tej pory filozofia była prosta - płaca za konkretny produkt, czyli np. operacja lub rehabilitacja. Chcemy teraz przejść na czynniki efektu. Nie sam proces, ale efekt będzie kluczowy. Trudno jednak mówić o miernikach zdrowia, jeśli nie mamy narzędzi do ich mierzenia. Potrzebna jest zatem m.in. digitalizacja służby zdrowia. I-recepta działa, dołożymy do tego i-zwolnienia oraz i-zlecenia, a także analizę kolejek. Digitalizacja jest niezbędna - zauważa.

Tymczasem minister zwraca uwagę, że niebawem służba zdrowia zacznie borykać się z nowym, dużym problemem.

- Rosną nakłady, ale demografia nas ściga w sposób nieubłagany. Pamiętajmy, że wyż powojenny powoli wchodzi w wiek, który niedługo wejdzie do leczenia. To jest jedno z większych wyzwań - uważa minister Szumowski.

Rozmawiał w Krynicy Bartosz Bednarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje