Reklama

Reklama

Elmar Brok: Solidarność jest ulicą dwukierunkową

Szef komisji spraw zagranicznych europarlamentu niemiecki chadek Elmar Brok ostrzegł w poniedziałek, że bez solidarności wszystkich krajów UE w sprawie rozwiązywania problemów imigracji nie będzie solidarności w innych dziedzinach.

"Solidarność jest ulicą dwukierunkową. Działa to w dwie strony" - powiedział Brok podczas debaty komisji PE na temat kryzysu migracyjnego, z którym zmaga się Unia. Nawiązał on w ten sposób do wyrażonych na posiedzeniu postulatów eurodeputowanych ze wschodnioeuropejskich państw UE, by zwiększyć wsparcie dla Ukrainy m.in. na rozwiązywanie problemów uchodźców z regionów objętych działaniami wojennymi na wschodzie tego kraju.

Reklama

Obecną falę imigracji do UE Brok określił jako "nową wędrówkę ludów", na które to wyzwanie UE musi mieć wspólną odpowiedź.

Zdaniem Broka konieczne jest ustanowienie kwot dystrybucji uchodźców pomiędzy kraje UE. "Musi być sprawiedliwy podział ciężarów" - ocenił. "Każdy powinien przyjmować uchodźców zgodnie ze swoimi możliwościami" - zastrzegł.

W opinii wpływowego eurodeputowanego z Niemiec potrzebne jest również sporządzenie listy bezpiecznych krajów pochodzenia, których obywatelom nie należy się azyl w Unii. "W tej chwili w Niemczech mamy 800 tysięcy starających się o azyl, w tym 40 proc. z krajów zachodnich Bałkanów. To utrudnia całą procedurę i skupianie się na tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy" - ocenił Brok.

Wśród krajów UE nie ma zgody co do tego, jak poradzić sobie z falą imigrantów. Część państw, w tym głównie wschodnioeuropejscy członkowie UE, odrzuciła propozycję Komisji Europejskiej, by ustanowić sztywne kwoty dystrybucji pomiędzy kraje członkowskie 40 tysięcy uchodźców, którzy docierają do Włoch i Grecji. Do ponownej dyskusji na ten temat ma dojść 14 września na nadzwyczajnym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych w Brukseli.

Według danych ogłoszonych w piątek przez Urząd Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) ponad 300 tysięcy imigrantów i uchodźców przedostało się do Europy przez Morze Śródziemne od początku roku. Około 200 tys. dotarło do Grecji, a ok. 110 tys. do Włoch; ponad 2,5 tys. ludzi zginęło na morzu, próbując dotrzeć do Europy. Komisja Europejska wskazuje, że szlakiem z Libii do Włoch przeprawiają się w większości imigranci zarobkowi z Afryki; z kolei 90 proc. ludzi docierających do UE szlakiem przez Bałkany i wschodnie Morze Śródziemne to uchodźcy z Syrii, Afganistanu i Iraku, potrzebujący międzynarodowej ochrony.

Z Brukseli Anna Widzyk

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy