Reklama

Reklama

Grecja zaniepokojona zwiększonym napływem migrantów

Władze w Atenach są zaniepokojone zwiększonym napływem migrantów na greckie wyspy po nieudanym puczu w Turcji. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przybyło około tysiąca czterystu uchodźców - głównie na Lesbos i Chios.

W ośrodkach dla migrantów na wyspach we wschodniej części Morza Egejskiego zaczyna brakować miejsc. Lokalne władze twierdzą, że nie pomieszczą kolejnych uchodźców i apelują w tej sprawie do greckiego rządu. Najgorsza sytuacja panuje na Lesbos i Chios, ale uchodźcy w ostatnich dniach dopływają też na Kos i Samos.

Reklama

Czystki w tureckich służbach mundurowych po nieudanym zamachu stanu spowodowały, że brakuje odpowiednich patroli na tureckim wybrzeżu. Na greckie wyspy nie wrócili też odwołani przez Ankarę tureccy funkcjonariusze, którzy brali udział w procedurze zawracania nielegalnie przybyłych tam migrantów do Turcji.

Ponowny masowy napływ migrantów do Europy

Greckie media przytaczają słowa przewodniczącego Komisji Europejskiej, który w wywiadzie dla austriackiej gazety "Kurier" ostrzegł, że zagrożone jest porozumienie unijno - tureckie. Dodał, że prezydent Turcji Recep Erdogan wielokrotnie sugerował, iż podważa umowę, a to może oznaczać ponowny masowy napływ migrantów do Europy.

Na greckich wyspach we wschodniej części Morza Egejskiego przebywa obecnie prawie 10 tysięcy migrantów. W całej Grecji ponad 57 tysięcy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje