Reklama

Reklama

"Rz": Poligamia w Szwecji - nielegalna, ale akceptowana wobec uchodźców

Formalnie nielegalne i grożące karą grzywny lub dwoma latami więzienia wielożeństwo w Szwecji staje się akceptowane przez władze. W urzędach skarbowych zarejestrowano już 300 par żyjących w związkach bigamicznych lub poligamicznych - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Spośród nich trzech mężczyzn ma po cztery żony, a kolejnych 11 - po trzy. Pozostali to zwykli bigamiści - wylicza na łamach dziennika Anna Nowacka-Isaksson, korespondentka ze Sztokholmu.

Reklama

Jak zaznacza, tę statystykę skarbówki ujawniono po raz pierwszy. Żadne inne organy władzy nigdy nie publikowały danych o poligamii w kraju.

Sami uchodźcy przybywający do Szwecji obawiają się przyznania, że mają kilka żon, dlatego zamiast więc rejestrować partnerkę jako drugą żonę, najczęściej udają, że to siostra - pisze Nowacka-Isaksson, powołując się na doświadczenia szwedzkiej prawnik Mariam Noor Lababneh.

Szwedzkie prawo akceptuje małżeństwa poligamiczne pod warunkiem, że zostały zawarte w kraju, gdzie są legalne, a żaden z partnerów nie ma powiązań ze Szwecją (na przykład poprzez miejsce urodzenia lub obywatelstwo).

Kwestia ta budzi jednak wiele kontrowersji i sprzeciwu m.in. w środowisku prawniczym. Uznawanie wielożeństwa jest sprzeczne na przykład z zasadą prawną równości płci - uważa profesor prawa cywilnego Göran Lind.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne