Reklama

Reklama

Sekretarz generalny CSU krytycznie o ultimatum rządu w Ankarze

Sekretarz generalny CSU, partii współrządzącej w Niemczech, skrytykował w poniedziałek wypowiedź szefa MSZ Turcji, który zażądał od UE wyznaczenia terminu zniesienia wiz dla Turków i zagroził wycofaniem się z porozumienia w sprawie migrantów.

"Groźby i stawianie ultimatum to nowy styl Turcji (prezydenta Recepa Tayyipa) Erdogana. W sprawie 72 kryteriów liberalizacji wizowej nie znajdujemy się na tureckim bazarze" - powiedział Andreas Scheuer. "W obecnej sytuacji liberalizacja wizowa dla Turcji jest całkowicie wykluczona. UE musi postawić sprawę jasno" - dodał.

Reklama

Chadeckie ugrupowania CDU i CSU tworzą w Bundestagu jeden klub parlamentarny i wystawiają wspólnego kandydata na kanclerza. CSU działa w Bawarii, CDU w pozostałych 15 landach Niemiec. Chadecy z CDU/CSU tworzą razem z socjaldemokratami z SPD koalicję rządową w Niemczech na szczeblu federalnym.

W niedzielę na łamach dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ukazał się w wywiad z szefem tureckiej dyplomacji Mevlutem Cavusoglu. Zażądał on od Unii Europejskiej zniesienia obowiązku wizowego dla tureckich obywateli najpóźniej w październiku, zapowiadając, że w przeciwnym razie rząd w Ankarze wycofa się z obowiązującego od marca porozumienia z UE o readmisji migrantów.

"Jeśli liberalizacja wizowa nie nastąpi, będziemy zmuszeni odstąpić od porozumienia o readmisji i porozumienia z 18 marca" - powiedział Cavusoglu. "To może być początek lub połowa października, ale oczekujemy konkretnego terminu" - podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że jego wypowiedzi nie należy traktować jako groźby.

Porozumienie przynosi efekty dzięki temu, że Turcja podjęła "bardzo skuteczne działania", m.in. w kwestii zwalczania przemytników ludzi - powiedział szef tureckiej dyplomacji. Zaznaczył jednak, że "wszystko to zależy od zniesienia obowiązku wizowego dla naszych obywateli, co również jest przedmiotem porozumienia z 18 marca".

Komisja Europejska w odpowiedzi podkreśliła, że nie pozwoli, by naciski z Ankary wpływały na unijne procesy decyzyjne, a liberalizacja wizowa wobec Turcji nastąpi dopiero po spełnieniu przez ten kraj wszystkich kryteriów - podkreśliła rzeczniczka KE w rozmowie z niemiecką agencją prasową dpa.

Uzgodnione 18 marca porozumienie UE-Turcja przewiduje odsyłanie do Turcji wszystkich migrantów, którzy nielegalnie dotarli do Grecji. W zamian Bruksela obiecała Ankarze pomoc finansową na migrantów w wysokości 6 mld euro, a także odmrożenie negocjacji akcesyjnych i liberalizację wizową.

Pierwotnie wizy miały być zniesione dla Turków od lipca, jednak termin ten przesunięto z uwagi na to, że Turcja nie spełniła jeszcze pięciu z 72 kryteriów liberalizacji wizowej. Wśród nich jest reforma tureckiego prawa antyterrorystycznego; chodzi o zawężenie przez Turcję prawnej definicji terroryzmu, gdyż jej obecna wersja - zdaniem obrońców praw człowieka - daje władzom pretekst do ścigania opozycjonistów i dziennikarzy.

Teraz do problemów dwustronnych może dojść podejście rządu w Ankarze do kary śmierci. Erdogan w reakcji na próbę zamachu stanu z 15 lipca opowiedział się za jej niezwłocznym przywróceniem.

 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje