Szef MSW: Zjawisko migracji pod kontrolą

Minister spraw wewnętrznych Włoch Marco Minniti powiedział we wtorek w wywiadzie dla telewizji RAI, że zjawisko migracji jest pod kontrolą. Zwrócił uwagę na stały znaczny spadek liczby migrantów przybywających na włoskie wybrzeża.

Podsumowując politykę migracyjną swego rządu na niecałe dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi, szef MSW oświadczył: "Staraliśmy się zarządzać zjawiskiem migracji, które teraz jest pod kontrolą".

Reklama

Minister poinformował, że ósmy miesiąc z rzędu dane dotyczące napływu migrantów spadają. "W lutym notuje się spadek o 90 procent w porównaniu z tym samym miesiącem przed rokiem" - stwierdził Minniti. Podkreślił jednocześnie, że sytuacja w Afryce jest "bardzo delikatna", a szczególnie "krucha" jest w Libii, skąd odpływają migranci.

Mówiąc o stosunku do migrantów, szef MSW zaznaczył: "Włochy nie są krajem rasistowskim, z udzielania gościny uczyniły fundamentalny element swego wizerunku na świecie". "Były jednak bardzo poważne epizody, których nie lekceważymy" - zapewnił.

Minniti mówił o niedawnych wydarzeniach w mieście Macerata, gdzie młody Włoch zaczął strzelać na ulicy do imigrantów z Afryki, raniąc sześcioro z nich. Doszło do tego kilka dni po zatrzymaniu w tamtych stronach Nigeryjczyka pod zarzutem zamordowania 18-latki z Rzymu i poćwiartowania jej zwłok.

To, co stało się w Maceracie, było "odwetem dodatkowo obciążonym nienawiścią rasistowską, bo jedyną rzeczą łączącą ofiary (strzelaniny) jest kolor skóry" - ocenił minister spraw wewnętrznych. "Musimy powiedzieć bardzo jasno, że we Włoszech nie ma na to miejsca" - podkreślił.

Sprawa migracji jest jednym z głównych tematów kampanii wyborczej we Włoszech.

Rządząca centrolewica kładzie w niej nacisk na rezultaty swojej polityki, która doprowadziła do tego, że w zeszłym roku przypłynęło o kilkadziesiąt tysięcy migrantów mniej niż w 2016 roku. To rezultat porozumień podpisanych z władzami w Libii o wspólnej walce z nielegalną migracją i przemytnikami ludzi.

Prowadząca w sondażach centroprawica pod wodzą Silvio Berlusconiego mówi zaś, że z Włoch należy wydalić 600 tysięcy nielegalnych imigrantów.

Minister Minniti stwierdził przed kilkoma dniami, że jest to nierealne.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje