Reklama

Reklama

Wiceszef KE: Uchodźcy będą z nami przez lata

Uchodźcy będą nam towarzyszyć przez lata. Nawet jeśli ktoś uznaje, że to jest problem niemiecki, to on jutro może stać się problemem węgierskim, polskim, holenderskim, czy włoskim - mówi w z rozmowie z "Rzeczpospolitą" Frans Timmermans, wiceprzewodniczący KE.

Holenderski polityk uważa, że jeśli teraz Europa stawi czoło problemowi i zrealizuje cały pakiet zmian, to choć w przyszłości zapewne nadal będziemy przyjmować uchodźców, to już nie w takiej skali jak teraz.

Reklama

"Musimy naprawić system. Jeśli imigranci zorientują się, że nie mają pewnego miejsca w Niemczech, to może się zastanowią, czy w ogóle warto tu przyjeżdżać" - twierdzi i i apeluje o jak najszybsze wprowadzenie obowiązkowych kwot podziału uchodźców.

"Musimy ich sprawnie rejestrować, bo teraz trwa to zbyt długo. Ludzie wymieniają się doświadczeniami i kupują fałszywe paszporty" - mówi. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej dodaje, że w Europie nie ma pełnego poparcia dla uchodźców nie dlatego, że nie chcemy pomóc ludziom w potrzebie, ale ponieważ wielu obywateli twierdzi, że imigranci nadużywają systemu.

W środę 23 września odbędzie się nadzwyczajny szczyt UE w sprawie uchodźców. Wczoraj propozycję KE w sprawie rozdzielenia między państwa unijne 120 tys. uchodźców poparł Parlament Europejski. Opinia została wydana w trybie pilnym, aby umożliwić jak najszybsze działania, gdy państwa członkowskie podejmą decyzję w tej sprawie.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje