Reklama

Reklama

Włochy: Wydobywanie ciał ofiar największej tragedii imigrantów

Jednostki włoskiej marynarki wojennej przystąpiły do wydobywania ciał ofiar tragedii, jaka rozegrała się na wodach Cieśniny Sycylijskiej w kwietniu ubiegłego roku. Na oczach spieszących mu z pomocą zatonął wówczas libijski kuter z uchodźcami. Na pokładzie mogło być od 700 do 900 osób.

Wrak kutra 25-metrowej długości znaleziono na głębokości 375 metrów w odległości 85 mil od libijskiego wybrzeża.

Reklama

Kilka specjalnych jednostek marynarki wojennej podjęło się wydobycia ciał jego pasażerów. W momencie katastrofy wyłowiono jedynie 24 ofiary.

Policja aresztowała wtedy dwóch młodych mężczyzn - Tunezyjczyka i Syryjczyka, podejrzanych o to, że stali za sterem w momencie, gdy do jednostki zbliżył się portugalski frachtowiec King Jacob. Z powodu ich nieuwagi kuter wpadł na niego, pasażerowie zgromadzili się na jednej burcie, jednostka przechyliła się i w ciągu kilkunastu sekund poszła na dno.

Wydobycie wraku okazało się niemożliwe. Płetwonurkowie muszą więc wejść do jego wnętrza, co zajmie niemało czasu.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy