Reklama

Reklama

Kataklizm w Japonii

Chiny: Kontrola promieniowania na lotniskach i w portach

W chińskich portach lotniczych i wodnych wprowadzono kontrolę promieniowania pasażerów oraz produktów przybywających z Japonii. Celem jest ochrona przed skażeniami, jakie mógł spowodować wyciek z japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I.

Nakaz wydało w środę chińskie Biuro Nadzoru Jakości, Inspekcji i Kwarantanny.

Reklama

We wtorek Krajowy Urząd Bezpieczeństwa Nuklearnego opublikował oświadczenie, że Chiny nie są zagrożone radioaktywnym promieniowaniem, ale nadal będzie on dokładnie śledzić rozwój sytuacji.

W środę Ministerstwo Ochrony Środowiska, któremu podlega Urząd, dodało, że będzie szczególnie dokładnie sprawdzać poziom promieniowania w Pekinie i jedenastu miastach na wybrzeżu, a wyniki będą publikowane dwa razy w ciągu dnia na specjalnej stronie internetowej.

Chiny są największym partnerem gospodarczym Japonii, wymiana handlowa między oboma krajami wzrosła w ubiegłym roku o 10 procent i wyniosła 300 miliardów dolarów. Japoński eksport do Chin wzrósł w tym czasie o 36 procent, osiągając wartość prawie 150 miliardów dolarów.

Chiński przemysł może się szczególnie obawiać ograniczenia przez japońskich producentów dostaw podzespołów dla branży elektronicznej i samochodowej, których produkcja została przerwana w wyniku tsunami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje