Reklama

Reklama

Kataklizm w Japonii

Czerwony Krzyż: W Tokio jest bezpiecznie

Japoński Czerwony Krzyż zapewnia, że do Tokio można udawać się bez obaw przed promieniowaniem po katastrofie w elektrowni jądrowej Fukushima. Na świecie jednak narasta panika - ludzie wykupują tabletki jodku potasu i odwołują wyjazdy do Japonii.

Informację o tym, że jeśli chodzi o promieniowanie jądrowe Tokio jest bezpieczne i bez obaw można tam podróżować, przekazała Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC). Jej przedstawiciel Matthias Schmale powiedział: "Tokio jest bezpieczne" i dodał: "Wiemy, że nie ma globalnego zagrożenia".

Reklama

Schmale poinformował też, że Japonia nie zgłosiła prośby o szeroko zakrojoną operację pomocy po tsunami, ale "prawdopodobnie będzie potrzebowała wsparcia finansowego". Wyjaśnił, że japoński Czerwony Krzyż ma dwa miliony przeszkolonych ochotników, którzy współpracują przy przygotowywaniu paczek żywnościowych, dystrybucji pomocy i usuwaniu gruzu.

Poziom radioaktywności w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni Fukushima nie jest alarmująco wysoki - pisze agencja Reutera - ale ludzie mimo to martwią się gwałtownie zwiększoną ekspozycją na promieniowanie radioaktywne.

Promieniowanie w ewakuowanej strefie o promieniu 20 km wokół uszkodzonej elektrowni Fukushima I "nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia" - oświadczył rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano.

Mieszkańcy prefektury Fukushima w pięć dni po trzęsieniu ziemi niepokoją się i denerwują - powiedział gubernator tego rejonu Yuhei Sato w wywiadzie dla telewizji NHK. Podkreślił też, że cała Japonia okazuje "solidarność z tymi, których trzeba było ewakuować".

Gubernator skarżył się jednak na wolne tempo, w jakim do ewakuowanych dociera paliwo potrzebne do ogrzewania i produkty pierwszej potrzeby. - Jest 500 schronisk, w których rozlokowano 100 tys. ewakuowanych. Absolutnie potrzebują paliwa, ale jedzenie, produkty pierwszej potrzeby i paliwo nie przychodzą - podkreślił.

Tymczasem skandynawskie firmy w Japonii, m.in. Ikea, która zatrudnia tam dwa tys. ludzi, i H&M, który zatrudnia 900 osób, zaproponowały swoim pracownikom, ze względu na wybuchy w siłowni w Fukushima, wyjazd z Tokio i jego okolic i udanie się dalej na południe. Podobnie 200 pracowników szwedzkiej grupy Atlas Copco w Japonii dostało propozycję wyjazdu z Tokio do Osaki i Nagoyi.

O narastaniu zaniepokojenia czy wręcz histerii na świecie w związku z wybuchami w japońskiej elektrowni może świadczyć to, że w szwedzkich aptekach w ciągu tygodnia popyt na tabletki jodku potasu, które zabezpieczają organizm przed skutkami napromieniowania, wzrósł dziesięciokrotnie. Według fińskiej agencji prasowej FNB jodek potasu stał się popularnym i drogim towarem na aukcjach internetowych.

Poczynając od czwartku władze Tajlandii będą rozdawać tabletki jodku potasu osobom udającym się do Japonii z lotnisk w Bangkoku i Phuket. Rząd już wcześniej apelował, by ograniczyć wyjazdy do Japonii. Według rządowego biura turystyki odwołano ponad 70 procent wycieczek do Japonii przewidzianych na marzec-kwiecień.

Agencja Reutera przypomina zasady ochrony przed zidentyfikowanymi źródłami promieniowania i chmurą radioaktywną. Mówią one o przebywaniu w pomieszczeniach zamkniętych, ograniczeniu wietrzenia i myciu się po pobycie na zewnątrz. Skażony radioaktywnie pył czy aerozole można zmywać ze skóry i ubrań wodą z mydłem. Znaczenie ma też dieta. Ponieważ promieniowanie niszczy witaminy, kwasy tłuszczowe i neuroprzekaźniki, dobrze uzupełnić te braki poprzez spożywanie naturalnej, świeżej, organicznej i nieprzetworzonej żywności.

Dowiedz się więcej na temat: krzyż | Japonia | Czerwony Krzyż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje