Reklama

Reklama

Kataklizm w Japonii

Japonia: Przedwczesna radość. Nie był uwięziony w ruinach

Japońska policja poinformowała w sobotę, że liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi i tsunami wzrosła do 7197. Blisko 11 tys. osób uznanych jest za zaginione. Zdementowano informacje o ocalonym po 8 dniach w ruinach.

Rosną obawy, że liczba ofiar śmiertelnych kataklizmu znacznie przekroczy 10 tys. mieszkańców.

Reklama

Swoich bliskich za pośrednictwem internetu, m.in. serwisu Twitter, szukają w Japonii tysiące ludzi.

Tymczasem ratownicy, którzy 8 dni po katastrofie odnaleźli w Kesennumie mężczyznę uznali, że cudem przetrwał pod gruzami - podała Kyodo, ale CNN wyjaśniła kilka godzin później, że mężczyzna nie był uwięziony w ruinach, lecz wrócił obejrzeć to, co zostało z jego domu.

Kilka godzin po tym jak optymistyczna wersja tego wydarzenia obiegła światowe agencje sieć CNN wyjaśniła, że młody człowiek nie przeżył ośmiu dni w ruinach, lecz w innym miejscu i jedynie wrócił zobaczyć resztki swego zburzonego domu, gdzie zasnął. Wtedy znaleźli go wojskowi ratownicy.

Około 20-letni mężczyzna był osłabiony i zbyt zszokowany, by mówić, został więc natychmiast przewieziony do szpitala.

Optymistyczna wersja tego wydarzenia obiegła błyskawicznie media, jako pierwsza pozytywna informacja odkąd dzień wcześniej władze japońskie wydały oświadczenia, że poszukiwania ludzi i faza ratunkowa operacji prowadzonych po katastrofie zostały zakończone, a ekipy ratownicze skupią się już tylko na usuwaniu gruzów.

Dowiedz się więcej na temat: ruina | trzęsienie ziemi | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje