Reklama

Reklama

Kataklizm w Japonii

Wokół elektrowni Fukushima leży tysiąc ciał

Jak informuje agencja Kyodo, w pobliżu japońskiej elektrowni atomowej Fukushima wciąż leży około tysiąc ciał ofiar niedawnego trzęsienia ziemi i tsunami. Według źródeł policyjnych, ciała zostały mocno napromieniowane i zbliżanie się do nich może być niebezpieczne.

Jak pogrzebać zwłoki?

Reklama

Władze Japonii mają problem. Osoby, które miałyby jakąkolwiek styczność z ciałami ofiar, mogłyby narazić się na wysokie promieniowanie.

Pochowanie zwłok mogłoby spowodować skażenie ziemi, kremacja natomiast sprawiłaby, że prochy wciąż zawierałyby radioaktywne substancje.

Odkażenie ciał na miejscu mogłoby je uszkodzić i uniemożliwić identyfikację.

Skażenie wody morskiej blisko 4,4 tys. razy ponad normę

4385 razy przekracza normę poziom jodu-131 w wodzie morskiej w pobliżu uszkodzonej elektrowni atomowej Fukushima I - poinformowała dziś japońska agencja bezpieczeństwa nuklearnego (NISA).

Zawartość radioaktywnego jodu-131 w wodzie morskiej w pobliżu elektrowni Fukushima osiągnął najwyższy poziom od rozpoczęcia pomiaru promieniowania - poinformował podczas konferencji prasowej wicedyrektor NISA Hidehiko Nishiyama.

W jego ocenie, nie stanowi to zagrożenia, ponieważ mieszkańcy okolicznych terenów zostali już ewakuowani. Władze ewakuowały jak dotąd osoby mieszkające w promieniu 20 km od uszkodzonej elektrowni.

Spytany o to, czy dochodzi do ciągłego skażenia wody morskiej, Nishiyama odpowiedział, że "może tak być". Jak dodał, niezmiennie wysoki poziom promieniowania w tej wodzie w pobliżu uszkodzonej siłowni może oznaczać, że stale dochodzi do skażenia radioaktywnego.

Premier Japonii Naoto Kan, powiedział, że "elektrownia Fukushima powinna zostać zamknięta".

Mimo zaleceń rząd Japonii nie planuje dalszej ewakuacji

Rząd Japonii nie planuje rozszerzenia strefy ewakuacji wokół uszkodzonej elektrowni atomowej, mimo że po MAEA również japońska agencja bezpieczeństwa nuklearnego zaleciła w czwartek ewentualne rozszerzenie tej strefy - poinformował rzecznik rządu.

Rzecznik gabinetu premiera Naoto Kana, Yukio Edano powiedział w czwartek, że na razie rząd nie planuje dalszej ewakuacji terenów wokół Fukushimy.

Wcześniej w czwartek Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) zasugerowała władzom japońskim rozszerzenie strefy ewakuacji i zaleciła ponowną "ocenę sytuacji".

Japońska agencja bezpieczeństwa nuklearnego poinformowała następnie, że rząd "musi rozważyć" dalszą ewakuację.

Edano powiedział, że w związku z rekomendacją MAEA bardziej rygorystyczne monitorowane będzie skażenie gruntu.

Władze ewakuowały jak dotąd ludzi mieszkających w promieniu 20 km od uszkodzonej elektrowni. Osobom mieszkającym w promieniu 20 do 30 km polecono nie wychodzić na zewnątrz.

Niepokoje o zasięg promieniowania ożyły, gdy na zachodnim wybrzeżu USA, w stanie Waszyngton stwierdzono w środę, że mleko skażone jest "minimalną" dawką promieniowania, a w Singapurze odkryto, że w importowanej z Japonii kapuście przekracza ono dziewięciokrotnie dopuszczalny limit.

MAEA poinformowała, że promieniowanie w miejscowości Iitate, 40 km na północny-wschód od elektrowni znacznie przekracza poziom wymagający ewakuacji okolicznych mieszkańców.

Greenpeace informował już wcześniej, że uzyskał potwierdzone informacje o sięgającym 10 mikrosiwertów na godzinę promieniowaniu w IItate. W poniedziałek japońska agencja bezpieczeństwa nuklearnego odrzuciła żądania Greenpeace dotyczące rozszerzenia strefy ewakuacji, argumentując, że przedstawione przez organizację ekologiczną dane nie są wiarygodne.

Dowiedz się więcej na temat: ziemie | elektrownie | trzęsienie ziemi | Japonia | tsunami | elektrownie atomowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje