Reklama

Reklama

Katastrofa samolotu Malaysia Airlines

Zaginiony samolot: Dron użyty w poszukiwaniach

Australijski okręt, na pokładzie którego znajduje się podwodny dron, wypłynął na Ocean Indyjski, by szukać szczątków malezyjskiego boeinga. Samolot linii "Malaysia Airlines" zaginął 8 marca.

- Podwodny pojazd zostanie opuszczony na dno i będzie skanować w poszukiwaniu przedmiotów, które mogłyby być szczątkami boeinga, np. metalowych rzeczy - mówi kapitan Mark Matthews.

Reklama

To już druga próba odnalezienia samolotu przy pomocy nurkującego robota. Wcześniej podwodny dron przeszukiwał ocean od 31 marca do 5 maja. Po pięciu tygodniach wrócił do portu, gdzie zostało zaktualizowane jego oprogramowanie. Teraz robot znów wrócił do pracy. Trzy dni będzie wracał do miejsca, gdzie wcześniej prowadził poszukiwania. Urządzenie pracuje w rejonie, w którym 5 kwietnia po raz pierwszy był słyszany sygnał mogący pochodzić z czarnych skrzynek zaginionej maszyny.

Jest raport w sprawie zaginięcia samolotu linii Malaysia Airlines

Poszukiwania maszyny nie dały żadnego rezultatu. W zeszłym tygodniu Malezja udostępniła mediom wstępny raport w sprawie zaginięcia samolotu linii Malaysia Airlines. Wynika z niego, że poszukiwania wszczęto dopiero po czterech godzinach od zniknięcia maszyny z radarów. Wciąż nie wiadomo, dlaczego samolot zaginął.

Raport malezyjskiego ministerstwa transportu datowany na 9 kwietnia został przesłany do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego, agendy ONZ odpowiedzialnej za nadzór lotów cywilnych na świecie.

Autorzy raportu zauważają, że minęło aż 17 minut, zanim cywilna kontrola lotów zdała sobie sprawę z zaginięcia boeinga. Z raportu wynika też, że malezyjskie władze rozpoczęły akcję poszukiwawczą i ratunkową dopiero cztery godziny po tym, gdy samolot zniknął z wojskowych radarów.

Na pokładzie maszyny znajdowało się 239 osób

Wojsko śledziło lot samolotu do momentu, gdy ten skręcił na zachód w kierunku Półwyspu Malajskiego. Po utracie kontaktu nie kontynuowano namierzania, ponieważ uznano boeinga za jednostkę "przyjazną". Raport nie tłumaczy, dlaczego podjęto taką decyzję, skoro w tym czasie transponder na pokładzie samolotu był już wyłączony.

Dokument nie wyjaśnia też, kto lub co spowodowało, że MH370 zboczył z trasy i ostatecznie wpadł do Oceanu Indyjskiego, kilka tysięcy kilometrów na południowy zachód od planowej trasy.

Maszyna zaginęła 8 marca. Na jej pokładzie znajdowało się 239 osób. Samolot leciał z Kuala Lumpur do Pekinu.









Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje