Reklama

Reklama

Koronawirus: Jak ograniczyć ryzyko zakażenia, wychodząc na zakupy?

Pomimo zalecenia: zostań w domu - wyjścia na zakupy nie unikniemy. Można jednak ograniczyć ryzyko zakażenia, stosując się do wytycznych i zachowując zdrowy rozsądek.

Obecnie w Polsce obowiązują ograniczenia przemieszczania się, podróżowania i przebywania w miejscach publicznych. Dotyczą one każdego za wyjątkiem: osób, które muszą dojechać do i z pracy (a nie mają możliwości zdalnego wykonywania obowiązków). Załatwienie niezbędnych spraw życia codziennego, jak np. zakupów - jest dopuszczalne, ale trzeba pamiętać, że to właśnie wyjście z domu tworzy ryzyko zakażenia, dlatego warto do tego podchodzić w odpowiedni sposób, zachowując ostrożność i zdrowy rozsądek.

Reklama

Sklepy funkcjonują najczęściej według dotychczasowych zasad, chyba że właściciel zarządził inaczej, np. wydłużając/skracając godziny otwarcia. Półki w sklepach są pełne, nie ma potrzeby robienia zapasów, ale okres przedświąteczny sprawi, że Polacy ruszą bez wątpienia na większe zakupy. Nawet jeśli posłuchają zaleceń ministra zdrowia, by ograniczyć wyjazdy i spędzić te święta w gronie wyłącznie domowników, z którymi na co dzień przebywają, to i tak przygotowania w najbliższych dniach ruszą pełną parą. Jak się zachowywać bezpiecznie w sklepie i w drodze do niego, by chronić siebie i innych? I czego można się spodziewać?

Po pierwsze, długie kolejki przed wejściem nie powinny nikogo dziwić. To efekt najnowszych obostrzeń, które wprowadził rząd, by ograniczyć skalę rozprzestrzeniania się wirusa w Polsce. Od 1 kwietnia obowiązuje zasada, że w sklepie może przebywać maksymalnie trzy razy tyle osób, ile jest w nim kas. Dodatkowo, między godzinami 10 a 12 sklepy będą otwarte wyłącznie dla osób po 65. roku życia (co nie oznacza, że osoby starsze w pozostałych godzinach otwarcia sklepu nie mogą w nim robić zakupów). Oprócz tego obowiązuje wcześniejsze zalecenie, by utrzymać minimum dwumetrową odległość od drugiej osoby. Stąd kolejki mogą wydawać się długie, ale najczęściej są one tylko kilkuminutowe. Po zaostrzeniu przepisów, pamiętajmy także, że osoba nieletnia i niepełnoletnia nie może samodzielnie, tj. bez opieki rodzica lub opiekuna, opuszczać mieszkania. Dotyczy to także wyjścia do sklepu.

Po drugie zachowajmy bezpieczną odległość. Dwa metry nie wzięły się znikąd. Tak samo jak zalecenie, by nie dotykać twarzy, głównie oczu, nosa czy ust.

Po trzecie starajmy się bez potrzeby nie dotykać produktów, jak i powierzchni w sklepie. Niezbędne produkty, najlepiej w oparciu o wcześniej przygotowaną listę, by ograniczyć niepotrzebne krążenie po sklepie, dobrze jest od razu wkładać do własnego koszyka lub siatki.

Po czwarte, używaj rękawiczek jednorazowych. Sklepy mają od kwietnia - w myśl nowych przepisów - zapewnić klientom rękawiczki lub płyn dezynfekujący. Dobrze jest mieć na wszelki wypadek własne. Po zakupach wyrzuć je i umyj dokładnie ręce.

Zdejmując rękawiczki - podpowiada Ministerstwo Zdrowia - należy złapać jedną za brzeg i wywrócić ją wewnętrzną stroną na wierzch. Zdjętą rękawiczkę chwyć ręką w rękawiczce i identycznie zdejmij drugą. W ten sposób pierwsza rękawiczka znajdzie się wewnątrz drugiej. Zdjęte rękawiczki wyrzucamy do zamkniętego kosza

Po piąte, zrezygnuj z zakupów, które wymagają dojazdu do sklepu komunikacją miejską. Jeśli możesz, skorzystaj z własnego samochodu. Jeśli nie - idź pieszo.

Po szóste - płać zbliżeniowo: kartą lub telefonem (które też warto systematycznie przecierać chusteczką ze środkiem dezynfekującym), a nawet zegarkiem. Ważne, by nie dotykać niepotrzebnie klawiatury terminala płatniczego. To samo tyczy się innych dotykowych urządzeń, jak kasy samoobsługowe. Jeśli już musisz, to używaj rękawiczek jednorazowych.

Po siódme, zaplanuj zakupy tak, żeby do sklepu wychodzić jak najrzadziej. Jeśli dotychczas kupowaliśmy produkty codziennie, dzisiaj lepszym rozwiązaniem jest zrobienie zakupów od razu z myślą o kilku dniach. Zasada "zostań w domu" to sposób na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa.

Pamiętaj także, żeby w domu dokładnie umyć warzywa i owoce, a opakowania dokładnie przetrzeć np. chusteczką z płynem dezynfekującym. Nie zapomnij po wszystkim o dokładnym umyciu rąk. Pieczenie i gotowanie (min. 60 stopni C przez 30 minut) zabija wirusy na mięsie czy innych produktach surowych. A Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przypomina, że żywność nie może być źródłem zakażenia koronawirusem. Dlatego możemy kupować pieczywo, owoce i warzywa bez obaw o "złapanie" wirusa, który przenosi się głównie przez kontakt z zarażonymi osobami, które kichają lub kaszlą lub powierzchniami, które zostały przez nie dotknięte. Zachowując ostrożność i stosując się do zaleceń, możemy znacznie ograniczyć ryzyko zakażenia.

Projekt przygotowany we współpracy z KPRM.

Dowiedz się więcej: www.gov.pl/web/koronawirus/kolejne-kroki

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje