Uzbrojona "niespodzianka" dla Izraela. I zarzuty o stosowanie zakazanych bomb

Po raz pierwszy w historii przemocy w stosunkach izraelsko-palestyńskich, wojsko izraelskie zestrzeliło palestyńskiego uzbrojonego drona. Hamas oskarżył natomiast Izrael o stosowanie bomb DIME o ograniczonym zasięgu rażenia.

W siódmym dniu izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy Brygady Al Kassam, zbrojne ramię Hamasu, przedstawiły w poniedziałek na konferencji prasowej swe zdalnie sterowane, uzbrojone, bezzałogowe aparaty latające jako "niespodziankę" przygotowaną dla Izraela.

Reklama

Jeden z takich dronów wojsko izraelskie zestrzeliło tego dnia za pomocą rakiety Patriot. Stało się to po raz pierwszy: dron leciał nad pustynią, niedaleko miasta Aszdod, 30 km na północ od granicy Strefy Gazy.

Według przedstawiciela Hamasu jeden z palestyńskich dronów miał przelecieć w poniedziałek nad gmachem izraelskiego ministerstwa obrony w Tel Awiwie.

Brygady Al Kasam w komunikacie rozpowszechnionym w Gazie  informowały, że są w posiadaniu trzech typów dronów, które nazwano Ababil: AB1 jest przeznaczony do misji szpiegowskich, AB2 jest uzbrojony w broń maszynową i AB3 to rodzaj sterowanej bomby.

Zarzuty pod adresem Izraela

Pojawieniu się na wojennej scenie palestyńskich dronów towarzyszyły w poniedziałek oskarżenia pod adresem armii izraelskiej o stosowanie zakazanych przez konwencje międzynarodowe bomb DIME (Dense Inert Metal Explosive) o ograniczonym zasięgu rażenia, ale dużej temperaturze wybuchu.

Według norweskiego chirurga, profesora uniwersytetu w Oslo Erica Fossego, który jako wolontariusz operuje Palestyńczyków rannych podczas obecnej izraelskiej ofensywy w Gazie, izraelskie drony zrzucają w Strefie Gazy bomby DIME.

Prof. Fosse, który współpracuje z norweską organizacją humanitarną NORWAC, tak opisał w poniedziałek na spotkaniu z dziennikarzami skutki eksplozji takiej bomby: "Zwłoki zabitych przez tę broń są najczęściej całkowicie pozbawione kończyn dolnych i noszą ślady setek oparzeń wywołanych przez roztopione metalowe odłamki (...). Eksplozji towarzyszy niezwykle silny podmuch rozpalonego powietrza".

W ciągu tygodnia z terytorium Strefy Gazy wystrzelono w kierunku Izraela ponad 800 rakiet, których część została przechwycona przez słynną izraelską Żelazną Kopułę. Po stronie izraelskiej nie ma ofiar. Po stronie palestyńskiej według najnowszych danych danych jest 177 zabitych i 1 280 rannych.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje