Reklama

Reklama

​Francja. Szef Rady Naukowej: W szkołach dojdzie do zakażeń, ale poradzimy sobie

Powrót do szkół ma znaczenie fundamentalne dla młodego pokolenia, mimo przewidywanej drugiej fali pandemii koronawirusa we Francji - ocenił w poniedziałek (24 sierpnia) szef francuskiej Rady Naukowej profesor Jean-François Delfraissy.

- Jesteśmy w kruchej równowadze - zauważył Delfraissy w wywiadzie dla stacji France Info. - Nadal znajdujemy się w pierwszej fali pandemii(...). We Francji liczba zakażeń wzrosła od początku sierpnia - podkreślił.

Reklama

- Weszliśmy w rodzaj przewlekłej choroby i musimy nauczyć się z nią żyć - dodał. - W szkołach dojdzie do zakażeń koronawirusem, ale poradzimy sobie z nimi - podkreślił naukowiec. - Nie możemy pozostawić tego pokolenia samemu sobie - powiedział Delfraissy.

Minister edukacji Jean-Michel Blanquer zapewnił natomiast w poniedziałek w telewizji RMC, że we francuskich szkołach obowiązuje "jeden z najsurowszych reżimów sanitarnych w Europie". W ubiegłym tygodniu rząd zapowiedział obowiązek noszenia masek przez dzieci od 11. roku życia.

Szczepionka na COVID-19

Szczepionka na COVID-19 nie pojawi się w najbliższym czasie mimo bezprecedensowych wysiłków podejmowanych na całym świecie - ocenił szef Rady Naukowej we France Info, podsumowując ewolucję pandemii koronawirusa na terytorium Francji.

- Możemy sobie wyobrazić, że będziemy mieli szczepionki w pierwszym kwartale 2021 roku - powiedział prof. Delfraissy, który postuluje, by potencjalna szczepionka stała się "dobrem publicznym".

"To inna epidemia"

Dodał, że nie jest pewny czy obecnie mutujący koronawirus jest mniej zaraźliwy niż jego wcześniejsza odmiana.

Podkreślił jednak, że pacjenci zakażeni obecnie koronawirusem są inni niż ci na początku pandemii. - To inna epidemia, dotyka młodszą populację, a starsza podejmuje środki ostrożności, ponieważ zrozumiała, że jest bardziej zagrożona. Lepiej się nimi opiekujemy, nauczyliśmy się dostrzegać poważne formy (COVID-19) - stwierdził Delfraissy.

Epidemiolog Arnaud Fontanet oznajmił tymczasem w stacji BFMTV w poniedziałek, że "wirus obecnie krążący we Francji nie jest mniej zaraźliwy niż wcześniej".

Z Paryża Katarzyna Stańko 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy