Reklama

Reklama

Jacek Sasin: Nie ma przesłanek, by wstrzymywać ruch lotniczy z Chinami

W tej chwili nie ma przesłanek, by wstrzymywać ruch lotniczy z Chinami. Połączenia do Polski odbywają się z miejsc, gdzie nie ma ognisk epidemii koronawirusa - powiedział wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Pytany w Polsat News, czy Polskie Linie Lotnicze LOT zamierzają wstrzymać ruch lotniczy z Chinami - na taki środek zapobiegawczy zdecydowały się w czwartek Włochy, jak wykryto w tym kraju dwa pierwsze przypadki koronawirusa - Sasin poinformował, że w tej sprawie jest w stałym kontakcie z prezesem LOT-u. 

Reklama

"Monitorujemy sytuację. Na razie takiej decyzji nie ma" - oświadczył Sasin. 

Jak dodał, w tej chwili nie ma przesłanek, by wstrzymywać ruch lotniczy z Chinami, jeśli zaś sytuacja będzie się rozwijać w "niepokojącym kierunku", nie można wykluczyć żadnych decyzji.  

"Chiny to jest ogromny kraj. To nie jest tak, że możemy mówić o tym, że cały kraj jest w tej chwili objęty epidemią (...). Połączenia do Polski odbywają się nie z tych terenów, gdzie są ogniska epidemii. Jeśli by się okazało, że ogniska epidemii pojawią się w miejscach, gdzie latają samoloty LOT-u, to trzeba będzie podejmować decyzje, które będą wynikały z tej sytuacji" - oświadczył wicepremier.  

"Chciałbym uspokoić. Nie ma w tej chwili żadnych powodów do niepokoju jeśli chodzi o Polskę. W tej chwili w Polsce nie mamy przypadku zarażenia tym wirusem. Jesteśmy w okresie takim typowym, grypowym, więc pewnie można pomylić objawy, ale nie należy wpadać w panikę" - powiedział Sasin, dodając, że polska służba zdrowia jest w tej kwestii przygotowana.

Epidemia koronawirusa

Według ostatnich informacji przekazanych przez chińskie służby medyczne, liczba zakażonych koronawirusem w tym kraju wynosi obecnie 9692. W prowincji Hubei, którego stolicą jest Wuhan, zmarły 204 osoby, a w całych Chinach - 212. 

Około 100 przypadków wykryto za granicą, ale nie ma na razie doniesień o zgonach w innych krajach. 

Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhan i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w kilku okolicznych miastach. Mimo to wirus przedostał się do 18 innych krajów na świecie.  

Stan zagrożenia zdrowia publicznego

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek po spotkaniu komitetu kryzysowego, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. 

Według definicji WHO międzynarodowy stan zagrożenia wymaga skoordynowanych działań międzynarodowych, m.in. dotyczących informowania o przypadkach zakażenia. Ogłoszenie stanu zagrożenia powinno oznaczać większe środki i zasoby przeznaczane na walkę z wirusem, ale może również skłaniać rządy do ograniczenia podróży i handlu z dotkniętymi epidemią krajami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje