Reklama

Reklama

Koronawirus. ​Izrael: Najwięcej zakażeń w ciągu doby od wybuchu pandemii

Izraelskie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło we wtorek 1681 nowych zakażeń koronawirusem, co jest dobowym rekordem od wybuchu pandemii w tym kraju. Według anonimowego urzędnika w resorcie, cytowanego przez telewizję Reszet 13, Izrael jest "o krok od pełnej blokady".

Izrael był powszechnie chwalony za szybkie podjęcie działań na początku pandemii - zamknięcie granic i nałożenie innych obostrzeń w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa. Od czasu ponownego otwarcia gospodarki i szkół w maju liczba nowych przypadków stale rośnie.

Reklama

W poniedziałek (13 lipca) przeprowadzono ponad 26 tys. testów na obecność koronawirusa, z czego 6,5 proc. miało wynik dodatni - odsetek ten stale rośnie w ostatnich tygodniach (np. 30 czerwca wynosił 3,9 proc.).

Dyrektor generalny w ministerstwie zdrowia Chezi Lewi powiedział we wtorek, że rząd dokłada wszelkich starań, by uniknąć kolejnej blokady w całym kraju. W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Juli Edelsztejn ostrzegł jednak, że rząd może przywrócić pełną blokadę, jeśli liczba dobowych infekcji wzrośnie do 2 tys.

Dziennik "Israel Hajom" cytuje przedstawiciela rządu przewidującego, że święta Rosz Haszana i Jom Kipur przypadające we wrześniu odbędą się w warunkach godziny policyjnej, podobnej do tej obowiązującej w kwietniu w święto Paschy.

Program śledzenia telefonów

Około 12 tys. Izraelczyków zostało omyłkowo zmuszonych do odbycia kwarantanny przez program śledzenia telefonów - przekazało we wtorek ministerstwo zdrowia komisji Knesetu.

W odpowiedzi na rosnące wskaźniki infekcji rząd wznowił w zeszłym miesiącu program służby bezpieczeństwa i kontrwywiadu Szin Bet, polegający na śledzeniu telefonów komórkowych osób zakażonych koronawirusem oraz informowaniu potencjalnie zainfekowanych o konieczności odbycia kwarantanny.

Zgodnie z prawem izraelskim osoby mające kontakt z zakażonym muszą poddać się kwarantannie przez dwa tygodnie, w przeciwnym razie grożą im wysokie grzywny, a nawet kara więzienia.

Dziesiątki tysięcy Izraelczyków próbowało odwołać się po tym, gdy system zidentyfikował ich jako wymagających kwarantanny, a ponad połowa odwołań została rozpatrzona pozytywnie - podał publiczny nadawcy Kan.

Najprawdopodobniej winna jest - przynajmniej częściowo - technologia, która nie rozpoznaje, czy dwie osoby były w rzeczywistości w odległości około dwóch metrów od siebie, czyli wystarczająco blisko, by przenieść wirusa.

Izrael zarejestrował 41,2 tys. zakażeń koronawirusem, z czego 368 osób zmarło, a ponad 21 tys. przypadków jest nadal aktywnych.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy