Reklama

Reklama

Koronawirus. Izrael nie wyklucza zakupu rosyjskiej szczepionki

​Izraelski minister zdrowia Juli Edelstein oświadczył, że Izrael zbada opracowaną przez Rosję szczepionkę przeciwko koronawirusowi i rozpocznie negocjacje w sprawie jej zakupu, jeśli okaże się "poważnym produktem".

Juli Edelstein powiedział izraelskim dziennikarzom, że śledzi wszystkie doniesienia na temat szczepionek "niezależnie od kraju" i dodał, że odbył już dyskusje na temat raportów rosyjskiego państwowego Instytutu im. Nikołaja Gamalei, który pracuje nad rosyjską szczepionką przeciwko koronawirusowi.

Błyskawiczne tempo Rosjan

Reklama

Pierwsze szczepionki przeciwko koronawirusowi będą dostarczane niektórym lekarzom w ciągu dwóch tygodni - zapowiedział minister zdrowia Rosji Michaił Muraszko, odrzucając zastrzeżenia co do tempa dopuszczania preparatu do użytku.

"Obecnie trwa kontrola jakości. Pierwsze pakiety szczepionki zostaną w ciągu najbliższych dwóch tygodni dostarczone dla szczepienia lekarzy z grup ryzyka" - oświadczył Muraszko.

Putin ogłosił przełom. Duże wątpliwości

We wtorek, 11 sierpnia, prezydent Władimir Putin ogłosił, że Rosja jako pierwszy kraj na świecie zarejestrowała szczepionkę, formalnie dopuszczając ją do użytku. Ogłoszenie to wywołało jednak wątpliwości w środowisku medycznym w Rosji i za granicą m.in. ze względu na fakt, że szczepionka nie została poddana badaniom klinicznym na wystarczająco dużej grupie pacjentów. Taki krok jest zwykle wymagany, zanim środki medyczne zostaną dopuszczone do użytku.

We wtorek wątpliwości co do "jakości, skuteczności i bezpieczeństwa" szczepionki nazwanej "Sputnik V" wyraziło niemieckie ministerstwo zdrowia.

Pięć milionów dawek miesięcznie?

Agencja Reutera napisała, że powiodło się tylko około 10 proc. testów klinicznych i niektórzy naukowcy obawiają się, iż Moskwa przedkłada prestiż narodowy nad bezpieczeństwo.

"Zagraniczni koledzy najwyraźniej wyczuwają konkurencyjne walory rosyjskiego preparatu i próbują wyrażać opinie, które są naszym zdaniem absolutnie nieuzasadnione" - oświadczył minister zdrowia Rosji.

Dodał, że preparat został opracowany przez Instytut im. Nikołaja Gamalei i będzie podawany ludziom, w tym lekarzom, na zasadzie dobrowolnej.

Dyrektor Instytutu Aleksandr Gincburg powiedział, że wyniki testów klinicznych zostaną opublikowane po ich ocenieniu przez rosyjskich ekspertów. Według niego Rosja będzie w stanie już w grudniu-styczniu produkować 5 mln dawek miesięcznie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy