Reklama

Reklama

Koronawirus w Niemczech. Berlin zakazał demonstracji przeciwko polityce ws. Sars-CoV-2

Socjaldemokratyczny burmistrz-szef rządu Berlina Michael Mueller uznał wydany w środę (26 sierpnia) przez władze stolicy Niemiec zakaz zorganizowania tam w sobotę (29 sierpnia) wielkiej demonstracji przeciwko restrykcyjnej polityce antykoronawirusowej państwa za "słuszny i uzasadniony".

Mueller wskazał przy tym na łamanie zasad ochrony przed zakażeniem w trakcie podobnych wcześniejszych imprez obowiązujących. Oznaczało to ryzyko zdrowotne nie tylko dla uczestników demonstracji, lecz również dla wielu innych osób - podkreślił.

Reklama

Dodał, że ogłoszony przez socjaldemokratycznego senatora (krajowego ministra) spraw wewnętrznych Andreasa Geisela zakaz został wcześniej uzgodniony z pozostałymi członkami Senatu (krajowego rządu).

- Uczestnicy demonstracji pójdą potem do domu, udadzą się do swych miejsc pracy, będą jeździli metrem, stwarzając zagrożenie dla innych - wyjaśnił Mueller.

Jako pierwsza zamiarowi zorganizowania w sobotę demonstracji i towarzyszących jej ulicznych imprez sprzeciwiła się berlińska policja. Występując w jej imieniu, senator Geisel przypomniał, że w trakcie podobnego protestu 1 sierpnia dochodziło do świadomego lekceważenia przez uczestników zasad higieny i stosownych przedsięwzięć ochronnych.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy