Reklama

Reklama

Koronawirus w Rosji. Największa dobowa liczba zgonów

W Rosji w ciągu ostatniej doby zmarły 153 osoby zakażone koronawirusem. Jest to najwyższa dotychczas liczba zgonów w ciągu 24 godzin. Jak poinformował w niedzielę 24 maja sztab rządowy, od soboty wykryto 8599 nowych infekcji - najmniej od trzech tygodni.

Nowe dane oznaczają, że liczba przypadków śmiertelnych od początku epidemii wzrosła do 3541. O tym, że w maju należy spodziewać się wzrostu liczby zgonów, mówiła niedawno wicepremier Tatiana Golikowa. Poprzednio liczba ofiar śmiertelnych wzrosła wyraźnie 22 maja, gdy zmarło 150 osób w ciągu doby.

Reklama

Ogólna liczba zakażeń w Rosji sięgnęła w niedzielę 344 481. Kraj ten jest obecnie na trzecim miejscu pod względem liczby zachorowań, za USA i Brazylią.

Liczba pacjentów wyleczonych z COVID-19 podniosła się do 113 299. Spośród nich, 5363 osoby opuściły szpitale w ciągu ostatniej doby.

Do ponad 8,6 mln wzrosła liczba przeprowadzonych w Rosji testów na obecność koronawirusa. W ciągu ostatnich 24 godzin wykonano 282 tysiące takich badań.

Władze ukrywają prawdziwe dane o koronawirusie?

Prezydent Władimir Putin i przedstawiciele rządu oceniali, że sytuacja epidemiczna w kraju ogółem stabilizuje się. Putin nie wykluczył przy tym, że jesienią może wybuchnąć druga fala epidemii.

Golikowa powtórzyła niedawno zapewnienia, że Rosja nie ukrywa danych o śmiertelności związanej z epidemią. Tymczasem niezależny portal Meduza podał 21 maja wyniki ankiety wśród lekarzy, w której jedna trzecia uczestników mówiła o poleceniu podawania w dokumentach pacjentów z zapaleniem płuc, wywołanym COVID-19, innego symbolu choroby. Zdaniem Meduzy, pozwala to na korygowanie wskaźników zachorowań i śmiertelności.

Święto w cieniu pandemii

W warunkach pandemii wyznawcy islamu w Rosji świętują w niedzielę zakończenie świętego miesiąca ramadan i obchodzą święto Eid al-Fitr (Id al-Fitr) - w Rosji nazywane Uraza Bajram - jedno z dwóch największych świąt muzułmańskich. W niektórych regionach Rosji - na Kaukazie Północnym, w Tatarstanie, Republice Baszkirii - zwykle święto to jest dniem wolnym od pracy. W tym roku meczety są zamknięte, a świąteczne modlitwy odbędą się w nich tylko przy udziale muftich i imamów.

W szczególnie dramatycznych okolicznościach obchodzą to święto mieszkańcy Dagestanu, republiki na Kaukazie Północnym, gdzie bardzo pogorszyła się sytuacja epidemiczna. Od 23 do 26 maja - na czas Uraza Bajramu - zakazano wjazdu do Machaczkały, głównego miasta regionu. Nie można go również opuszczać. Ograniczono funkcjonowanie transportu miejskiego, zamknięte są targowiska. W kilku innych miastach Dagestanu: Kaspijsku, Chasawjurcie i Kyzyłjurcie obowiązują w tych dniach ścisłe wymogi używania maseczek ochronnych i rękawiczek.

Oficjalnie w Dagestanie, regionie będącym prawdziwą mozaiką etniczną, odnotowano około 4 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Jednak minister zdrowia w regionalnym rządzie przyznał niedawno, że liczba chorych z koronawirusem i pozaszpitalnym zapaleniem płuc przekroczyła w regionie 13 tysięcy. W niedzielę rozmieszczany jest w Dagestanie kolejny, trzeci już koronawirusowy szpital polowy.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje