Reklama

Reklama

Koronawirus we Francji. Średnio poniżej 100 zgonów dziennie

Po trzech tygodniach od zakończenia kwarantanny liczba zgonów z powodu COVID-19 spada we Francji powoli i średnio wynosi poniżej 100 dziennie - wynika z danych Agencji Zdrowia Publicznego. Lekarze i władze ostrzegają jednak, że koronawirus wciąż jest obecny w kraju.

Dotychczas Francja plasuje się na piątym miejscu - po Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Brazylii - jako kraj najbardziej dotknięty epidemią pod względem liczby ofiar śmiertelnych.

Reklama

Według ostatnich dostępnych danych, we Francji zmarło 28 940 osób, z czego w szpitalach 18 590, a w domach opieki 10 350 osób.

Liczba zgonów spada, jednak we wtorek, 2 czerwca, po raz pierwszy od 13 dni dobowa liczba zmarłych ponownie przekroczyła 100.

Rząd rozważa przedłużenie stanu zagrożenia epidemicznego

Minister zdrowia Olivier Veran wraz z innymi politykami ostrzega, że epidemia się nie skończyła i namawia rodaków do zachowywania dystansu społecznego. Rząd z kolei zastanawia się nad przedłużeniem stanu zagrożenia epidemicznego, który, na wniosek gabinetu Edouarda Philippe'a, parlament wydłużył już do 10 lipca.

Na terenie Francji występują bardzo duże różnice, zarówno w rozkładzie przypadków na terytorium kraju, jak i wśród grup ludności. Dwie trzecie zgonów koncentruje się w trzech najbardziej dotkniętych regionach na północy i północnym-wschodzie: Ile-de-France, Grand Est i Hauts-de-France.

Wiek, płeć, choroby towarzyszące

Statystyki francuskie, podobnie jak te z innych krajów, pokazują, że ryzyko śmierci jest bardzo silnie powiązane z wiekiem i płcią. W szpitalach mężczyźni stanowią 58 proc. chorych na COVID-19, przy czym na oddziałach intensywnej terapii ten odsetek wzrasta do 73 proc. - jak pokazują dane Agencji Zdrowia Publicznego.

Od początku epidemii we Francji 77 proc. osób przyjętych na intensywną terapię wyzdrowiało.

Czynnikiem, który najbardziej zwiększa ryzyko śmierci z powodu koronawirusa we Francji jest wiek, przed chorobami towarzyszącymi, przewlekłymi czy zaburzeniami.

Z danych szpitalnych wynika, że osoby poniżej 50. roku życia stanowią 9 proc. zmarłych. Natomiast aż 58 proc. stanowią osoby w wieku 80 lat i starsze.

Wśród najmłodszych, mimo ponad 130 przypadków z symptomami choroby podobnej do choroby Kawasakiego, zgony są rzadkie. Do tej pory zmarło sześć osób poniżej 19. roku życia, wśród nich dwoje dzieci "prezentowało choroby współistniejące" - podaje Agencja.

U dorosłych otyłość, cukrzyca i choroby serca są najczęstszymi chorobami towarzyszącymi u osób umierających w szpitalach, a choroby płuc zajmują czwarte miejsce.

Statystyki nie są wiarygodne?

We Francji wciąż trwa dyskusja wśród demografów i lekarzy nad wiarygodnością statystyk, które nie uwzględniają zgonów w domu, ponieważ osoby zmarłe w domu zwykle nie są pośmiertnie testowane na obecność koronawirusa.

Z Paryża Katarzyna Stańko

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje