Reklama

Reklama

Koronawirus we Włoszech. Na otwartym w Codogno pogotowiu nowy przypadek zakażenia

W Codogno w Lombardii ponownie otwarto w czwartek (4 czerwca) pogotowie ratunkowe, które zamknięto po tym, gdy 20 lutego stwierdzono tam pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem na terytorium Włoch. Zaraz po wznowieniu działalności wykryto tam nowe zakażenie.

Miejscowość licząca ok. 14 tys. mieszkańców stała się jednym z miejsc symbolizujących epidemię we Włoszech.

Reklama

Na pogotowie w tamtejszym szpitalu zgłosił się w lutym 38-letni mężczyzna z ciężkim zapaleniem płuc. Nie był on nigdy w Chinach, gdzie szerzył się wtedy koronawirus, ale zjadł kolację ze znajomym, który stamtąd powrócił. Test wykazał zakażenie. Okazało się, że w czasie pobytu na pogotowiu od chorego zaraziło się kilku członków personelu medycznego. Oddział pogotowia zamknięto 21 lutego.

Przypadek z Codogno zapoczątkował formalnie epidemię we Włoszech, choć - jak teraz już wiadomo - wirus szerzył się na północy kraju co najmniej od stycznia.

Walka o życie 38-latka z Codogno trwała kilka tygodni. Przez 18 dni przebywał w stanie krytycznym na oddziale intensywnej terapii. Mężczyzna powrócił już do zdrowia.

W czwartek, 4 czerwca, na otwarte po ponad 100 dniach pogotowie zgłosiło się kilka osób. Wśród nich był mężczyzna z podejrzeniem koronawirusa. Test potwierdził jego obecność. Mężczyzna trafił na oddział chorych na COVID-19.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje