Reklama

Reklama

Pandemia Sars-Cov-2. W biednych krajach sprawdzają się czarne prognozy

W biednych krajach, a zwłaszcza tych, w których toczą się konflikty zbrojne, sprawdzają się najgorsze prognozy dotyczące wirusa. Rozwój pandemii mocno nabiera tempa w Afryce, Ameryce Południowej, Indiach i Pakistanie - informuje w poniedziałek (29 czerwca) Associated Press, powołując się na opinie specjalistów.

Eksperci ostrzegali od miesięcy, że wirus, który przeciążył systemy opieki medycznej nawet krajów zamożnych, będzie ogarniał całe populacje, gdy zacznie się rozprzestrzeniać w krajach ubogich - przypomina AP.

Reklama

Na południu Jemenu, w którym toczy się wojna, pracownicy służb medycznych masowo porzucają swoje obowiązki z powodu braku środków ochronnych, a niektóre szpitale nie przyjmują już nawet pacjentów chorych na COVID-19, mających poważne trudności z oddychaniem. Bojownicy Huti, którzy walczą tam z koalicją krajów arabskich pod wodzą Rijadu, ukrywają dane na temat epidemii. 

Nie ma jak testować

W sudańskim Darfurze, również ogarniętym konfliktem, są bardzo niewielkie możliwości wykonywania testów, podczas gdy choroba przypominająca COVID-19 błyskawicznie rozwija się w obozach dla przesiedleńców.

Rośnie liczba infekcji w Indiach i Pakistanie, gdzie łącznie mieszka 1,5 mld ludzi, a władze musiały znieść kwarantanny i ograniczenia, które groziły klęską głodu.

W Brazylii bilans ofiar śmiertelnych jest drugi miejscu na świecie, po USA. Tymczasem prezydent Jair Bolsonaro konsekwentnie odmawia podjęcia kroków mających ograniczyć rozwój epidemii. Rośnie liczba zakażeń w Peru, Chile, Ekwadorze i Panamie.

W Republice Południowej Afryki, która jest najbardziej rozwiniętą gospodarką na kontynencie afrykańskim, zdiagnozowano ponad jedną trzecią wszystkich przypadków koronawirusa w Afryce. Szpitale są przeciążone, a system opieki medycznej - uznawany za najlepszy na kontynencie - bliski załamania. 

Pandemia bardzo szybko przyspiesza

W czwartek afrykańskie centra kontroli chorób (CDC) podały, że rozwój pandemii na kontynencie "bardzo szybko przyspiesza", a w Afryce, która liczy 1,3 mld mieszkańców, wykonano tylko 4 mln testów i prawdopodobnie rzeczywiste liczby zakażeń i ofiar śmiertelnych wirusa są znacznie wyższe. 

Organizacje humanitarne i pomocowe mają poważne trudności z udzielaniem pomocy, nie tylko brakuje sprzętu ochronnego, ale ten, który jest dostępny, jest znacznie droższy niż normalnie - czasem trzykrotnie. Transport sprzętu medycznego jest bardzo utrudniony z powodu ograniczeń lotów międzynarodowych - podała organizacja Lekarze bez Granic (MSF). 

Tysiąc białych krzyży przed brazylijskim kongresem

Na świecie liczba osób zakażonych koronawirusem sięga prawie 10 mln; tylko w niedzielę zdiagnozowano ponad 189 tys. nowych przypadków, a liczba ofiar śmiertelnych jest bliska 496 tys. - podała Światowa Organizacja Zdrowa.

Jednak według danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z Baltimore na całym świecie na COVID-19 zmarło już ponad 500 tys. osób, a 10 milionów zostało zakażonych. Na Stany Zjednoczone przypada jedna czwarta zgonów - ponad 125 tys. - oraz jedna czwarta zakażeń - ponad 2,5 mln.

W Brazylii, która jest po Stanach Zjednoczonych krajem najbardziej dotkniętym przez pandemię, zmarło oficjalnie 57,6 tys. osób, a liczba zakażonych przekroczyła 1,34 mln. Na znak protestu przeciw postępowaniu Bolsonaro aktywiści w niedzielę ustawili przed siedzibą Kongresu tysiąc białych krzyży. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy