Reklama

Reklama

Studenci z Wuhan w Polsce. "Nie wykryto koronawirusa"

U trzech studentów, którzy przylecieli w sobotę z Wuhan i przebywali na obserwacji w naszym szpitalu nie wykryto koronawirusa 2019-nCoV - poinformował prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, ordynator VII oddziału Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie.

"Mamy wyniki testu diagnostycznego trzech studentów, którzy od soboty przebywają w naszym szpitalu na obserwacji. Nie stwierdzono materiału genetycznego wirusa w pobranych próbkach" - powiedział w czwartek profesor.

Reklama

Wyniki ich testów diagnostycznych w środę dotarły do szpitala i są ujemne, dlatego też studenci wyjdą ze szpitala i trafią pod nadzór sanitarny, który ma trwać - zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego - 14 dni od daty pobytu w Wuhan.

"Nie ma powodów, by dalej ich trzymać. Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego będą teraz przebywać pod nadzorem sanitarnym" - wyjaśnił Horban. Epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach.

Studenci przebywali w Chinach na wymianie między uczelniami. Władze politechniki nie zdradzają personaliów studentów z powodu hejtu, z jakim spotykają się w internecie.

W Gdańsku także nie wykryto koronawirusa

Pacjenci, u których podejrzewano zarażenie koronawirusem nie są chorzy - poinformowała z kolei rzecznik Szpitali Pomorskich Małgorzata Pisarewicz. Mężczyźni nadal przebywają w szpitalu i są pod stałą opieką lekarzy.

Dwóch mężczyzn w wieku 32 i 50 lat we wtorek wieczorem trafiło do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku z podejrzeniem koronawirusa. Przebywali wcześniej w Chinach, a do Trójmiasta przylecieli z Szanghaju, lecąc przez Amsterdam. Do lekarza zgłosili się z objawami przeziębienia - podwyższoną temperaturą i ogólnym złym samopoczuciem - dlatego skierowano ich na obserwację.

"U mężczyzn nie wykryto koronawirusa. Lekarze nie zaobserwowali do tej pory żadnych niepokojących objawów. Ich stan jest dobry, ale nadal pozostają pod opieką specjalistów. Szpital opuszczą najprawdopodobniej jutro" - powiedziała rzecznik Szpitali Pomorskich Małgorzata Pisarewicz

Sanepid miał weryfikować stan zdrowia pozostałych pasażerów samolotu, którym podróżowali mężczyźni, ale zaprzestał procedury. "W związku z tym, że nie ma zagrożenia i lekarze stwierdzili, że pacjenci, u których podejrzewano zarażenie koronowirusem, nie są chorzy, uznajemy, że nie ma potrzeby kontaktowania się z pozostałymi pasażerami samolotu" - powiedziała zastępca Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego Anna Obuchowska

Epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. W Polsce na razie nie ma żadnego potwierdzonego przypadku zarażenia tym wirusem, ale do oddziałów zakaźnych zgłaszają się osoby, które przebywały w Kraju Środka i mają niepokojące objawy - gorączkę, duszności, kaszel.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne