Reklama

Reklama

"Świeże powietrze potężnym narzędziem w zwalczaniu koronawirusa"

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zapowiedział we wtorek (26 sierpnia) wysłanie do szkół specjalistów, by upewnić się, że każda sala lekcyjna zapewnia w obliczu koronawirusa bezpieczną jakość powietrza. Inspekcja ma być przeprowadzona w 1700 placówkach publicznych.

"Właśnie tego potrzeba, aby zagwarantować naszym szkołom bezpieczeństwo. (...) Aby mieć pewność, że każda szkoła jest gotowa, działają systemy wentylacyjne, okna są otwarte, nawet jeśli nie były otwierane w przeszłości, ponieważ nie ma nic tak potężnego, jak świeże powietrze, jeśli chodzi o walkę z tym wirusem" - podkreślił de Blasio, cytowany przez telewizję CBS2.

Reklama

Do placówek edukacyjnych wyruszy około 100 zespołów inspektorów, składających się z niezależnych ekspertów ds. wentylacji oraz zawodowych licencjonowanych inżynierów. Ich zadaniem będzie dokonanie niezbędnych napraw lub dostosowanie pomieszczeń, aby zapewnić w klasach odpowiednią jakość powietrza. Mają zbadać każdą przestrzeń edukacyjną.

Departament Edukacji (DoE) zakupił dla szkół 10 000 oczyszczaczy powietrza. Ponadto każdy budynek otrzyma urządzenie do wykrywania dwutlenku węgla oraz rutynowego pomiaru jakości powietrza.

W odpowiedzi na pytania o wentylację w chłodniejszych miesiącach de Blasio argumentował, jak podkreśla lokalna telewizja Ny1, że globalne ocieplenie oznacza tej zimy więcej dni, kiedy nauczyciele będą mogli otwierać okna w klasach.

Zapowiedź akcji związanej z wentylacją nastąpiła dzień po tym, jak de Blasio oznajmił, że DoE wspiera naukę na świeżym powietrzu. Wielu przedstawicieli szkolnictwa opowiadało się za tym już wcześniej. O inicjatywie tej mówił też kanclerz nowojorskich szkół Richard Carranza.

"Kupiliśmy ponad 10 000 przenośnych filtrów powietrza do gabinetów pielęgniarek, izolatek itp. w przypadku których inspekcje wykazały, że wymagają dodatkowej cyrkulacji. I powtarzam, jeśli podczas inspekcji okaże się, że cała szkoła lub poszczególne pomieszczenia nie mają odpowiedniej wentylacji, nie pozwolimy nikomu korzystać z tych przestrzeni, dopóki nie zostaną zabezpieczone" - zapewniał Carranza.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy