Reklama

Reklama

WHO: Nie ma jeszcze pandemii koronawirusa

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że nie ma jeszcze pandemii nowego koronawirusa z Wuhan, ale doszło do epidemii o wielu ogniskach - oznajmiła we wtorek dyrektor WHO ds. globalnych zagrożeń chorobami zakaźnymi Sylvie Briand. Jak poinformował z kolei dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus, do ministrów zdrowia wszystkich krajów wystosowano pisma z apelem o natychmiastowe udostępnianie danych w sprawie przypadków zakażenia wirusem.

"Mamy nadzieję, że dzięki krokom podjętym w prowincji Hubei, a także w innych regionach, gdzie pojawiły się przypadki zakażenia, zdołamy powstrzymać przekazywanie wirusa" - powiedziała Briand.

Reklama

Dodała jednak, że jest to poważne wyzwanie ze względu na łatwość, z jaką przenosi się wirus. "Nie twierdzę, że będzie to łatwe, ale (...) sądzimy, że jest to możliwe" - podkreśliła.

Brian przypomniała, że pierwszym ogniskiem epidemii było miasto Wuhan w prowincji Hubei. Zauważyła, że "zakażenia przenoszone pomiędzy ludźmi są tam bardzo intensywne, a władze Chin wdrożyły tam środki", które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Apel do ministrów zdrowia

WHO w związku z koronawirusem z Chin wystosowała pisma do ministrów zdrowia wszystkich krajów z apelem o natychmiastowe udostępnianie danych w sprawie przypadków zakażenia wirusem z Wuhan. O tym kroku poinformował we wtorek dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus.

"Na 176 przypadków zakażenia poza Chinami WHO otrzymało kompletne formularze z informacjami o nich tylko w 38 proc. przypadków. Niektóre kraje o wysokich dochodach spóźniają się z dzieleniem się tymi kluczowymi danymi z WHO. Nie sądzę, by powodem był brak środków" - powiedział Ghebreyesus.

Dodał, że WHO wyśle do Chin zespół międzynarodowych ekspertów, którzy będą współpracować z lokalnymi specjalistami. Poinformował, że poza Chinami odnotowano w dziewięciu krajach 27 udokumentowanych przypadków zarażenia się koronawirusem od innej osoby.

"Radykalne środki"

WHO ocenia, że koszty walki z koronawirusem od lutego do kwietnia wyniosą 675 mln dolarów, nie wliczając w to kosztu społecznych i gospodarczych konsekwencji epidemii. 22 kraje wprowadziły ograniczenia dotyczące podróży bądź wymiany handlowej.

Przedstawiciel Chin w ONZ w Genewie, Chen Xu poinformował, że Pekin podjął "radykalne środki", by powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa; dodał, że Wuhan i prowincja Hubei, w której leży to miasto, wciąż są epicentrum epidemii, a walka z powstrzymaniem jej w tym regionie stanowi nadal priorytet dla władz Chin.

Chen dodał, że nie wszystkie kroki podjęte przez chińskie władze są zgodne z wytycznymi WHO.

Najnowszy bilans ofiar

Według danych, które Pekin udostępnił wcześniej we wtorek, w Chinach kontynentalnych na skutek komplikacji wywołanych koronawirusem zmarło 425 osób, a kolejny chory zmarł w Hongkongu. Jedna osoba zmarła na Filipinach. 

Zakażonych jest ponad 20 tys. osób w ponad 20 krajach.

WHO przeprowadzi w tym tygodniu telekonferencję z przedstawicielami sektorów transportu i turystyki, aby przekazać rekomendacje dotyczące ochrony pracowników, w tym załóg samolotów, aby można było podjąć loty do Chin, które zawiesiło wiele linii lotniczych.

Wcześniejsze oświadczenie WHO

WHO przesłała w styczniu do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zakażeniom koronawirusem i ich kontroli.

Pod koniec stycznia dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus oświadczył, że jest za wcześnie, by ogłosić sytuację nadzwyczajną w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa z Wuhan. Zapewnił jednak, że WHO śledzi nieustannie rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się epidemii.

Ghebreyesus podkreślił, że rolą jego organizacji jest dostarczanie rekomendacji opartych na ustaleniach naukowych, a "w ostatecznym rozrachunku suwerenny kraj sam podejmuje decyzje, by robić to, co jego zdaniem jest słuszne" w takich sytuacjach.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy