Reklama

Reklama

Abp Ryś i prezes OIL w Łodzi podziękowali za wpłaty na zakup respiratorów do łódzkich szpitali

Metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś i prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi dr Paweł Czekalski podziękowali w niedzielę wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę na zakup respiratorów do łódzkich szpitali. Do piątku zebrano blisko 800 tys. zł.

Do podziękowań doszło podczas niedzielnej mszy św. w kaplicy prywatnej domów biskupów łódzkich.

Reklama

W środę podczas południowej modlitwy nadawanej online z kaplicy łódzkiego metropolity abp. Ryś odczytał list od prezesa łódzkiego samorządu lekarskiego dr. Pawła Czekalskiego, w którym poprosił on o pomoc w zakupie respiratorów dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Norberta Barlickiego w Łodzi. Duchowny sam ufundował jedno takie urządzenie, a na drugie przekazał środki z kasy Archidiecezji Łódzkiej.

W ciągu dwóch dni na konto Okręgowej Rady Lekarskiej (OIL) wpłynęło 780 tys. zł. Jak mówiła wówczas rzeczniczka OIL w Łodzi Justyna Kowalewska, ta kwota znacznie przekroczyła oczekiwania. W porozumieniu z łódzką kurią samorząd lekarzy będzie chciał wesprzeć także inne szpitale, zmagające się z problemami w związku z epidemią koronawirusa.

"Błyskawiczna reakcja, hojność i zaangażowanie" abp. Rysia

W niedzielę Czekalski podziękował darczyńcom i arcybiskupowi za pomoc w zbiórce. Podkreślił, iż wie, że nie byłoby tej spontanicznej pomocy, gdyby nie abp Ryś. Jak mówił, błyskawiczna reakcja, hojność, a przede wszystkim ogromne zaangażowanie duchownego pozwoliły na szybkie ratowanie sytuacji, w jakiej znajdują się szpitale. Podkreślił, że w przyszłym tygodniu przekazane zostaną pierwsze respiratory do szpitala im. Barlickiego i do szpitala im. M. Skłodowskiej-Curie w Zgierzu.

"Pomoc, jaką zainicjował nasz arcybiskup, i mnogość darczyńców sprawia, że możemy zaopatrzyć nie jeden, nie dwa, ale wiele szpitali i placówek, w których lekarze, ale także pielęgniarki, ratownicy, diagności, farmaceuci, cały personel pomocniczy udzielają pomocy chorym często wymagających pilnych i intensywnych działań" - powiedział.

Zwrócił uwagę, że potrzeb jest wiele - "od zwykłych masek za kilka groszy, po skomplikowane respiratory za kilkadziesiąt tysięcy złotych".

"Zawsze w ekstremalnych warunkach możemy niemal namacalnie przekonać się o wartości człowieka i jestem przekonany, że w każdym jest wielki duch dobra i człowieczeństwa tyle, że czasem trzeba go obudzić. Właśnie ekscelencja tego dokonał. Słowem, wielką osobowością i ogromną charyzmą" - podkreślił Czekalski. Dodał, że apel sięgnął też poza granice naszego kraju.

"To od nas wszystkich zależy, czy powstrzymamy tę epidemię"

Jak mówił, wszyscy wspieramy walkę z epidemią. Według niego, każdy może tę walkę wesprzeć, nie tylko finansowo, ale np. poprzez bezinteresowną pomoc drugiemu, potrzebującemu człowiekowi, czy tak ważne sumienne stosowanie się do zaleceń i ograniczeń związanych z obecną sytuacją. "To od nas wszystkich zależy, czy powstrzymamy tę epidemię, czy nie" - powiedział. Jest przekonany, że "walkę z koronawirusem wygramy razem, bo jesteśmy silniejsi wspólną mocą".

Jeszcze raz gorąco podziękował wszystkim darczyńcom.

Z kolei metropolita łódzki przyznał, że list "wzbudził lawinę dobra w ostatnim tygodniu". "Jesteście wspaniałymi ludźmi i to się przekłada na bardzo realne dobro. Nie ustawajmy w tym, bo potrzeb jest nie mniej, tylko będzie coraz więcej" - powiedział.

Numer konta, na które można wpłacać darowizny, udostępniono na stronie internetowej Archidiecezji Łódzkiej oraz OIL.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy