Reklama

Reklama

Bardzo kosztowna dezynfekcja, czyli jak oszuści zarabiają na koronawirusie

Podczas epidemii koronawirusa jest coraz więcej oszustów, którzy na wszelkie możliwe sposoby chcą wyłudzić pieniądze. Metody są bardzo różne.


Reklama

Jak informuje "Dziennik Łódzki", jedni zbierają zaliczki na rzekomą szczepionkę, której jeszcze nie ma, inni podszywają się pod organizacje charytatywne i zbierają gotówkę dla służby zdrowia na walkę z koronawirusem, ale są też tacy, który pod pretekstem dezynfekcji przesyłki opróżniają nasze konta bankowe.

"Dziennik Łódzki" podaje przykład mieszkanki powiatu brzezińskiego, która zamówiła paczkę przez internet, ale przy okazji dostała też informację, że trzeba będzie dokonać dezynfekcji przesyłki. Miało to kosztować symboliczną złotówkę. Problem w tym, że kobieta kliknęła na podany e-mailem link do wskazanego przez oszustów konta bankowego, przez co straciła w sumie ponad 600 zł.  

Tak samo został oszukany mieszkaniec powiatu zgierskiego. On z kolei miał zapłacić za dezynfekcję przesyłki tylko 50 gr. 

Oszuści "zarabiają" także na maseczkach. 

"Mieszkaniec Koluszek zamówił je przez internet. Zapłacił 400 zł, ale maseczek nie otrzymał. Bliźniacza sytuacja miała miejsce w Kutnie" - mówi nadkom. Adam Kolasa z zespołu prasowego KWP w Łodzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy