Reklama

Reklama

Dr Paweł Grzesiowski: Rozpoczęcie roku szkolnego powinno być przesunięte

"Uważam, że to jest po prostu gigantyczne zaniedbanie" - mówi "Super Expressowi" dr Paweł Grzesiowski, lekarz pediatra i immunolog, pytany o działania Ministerstwa Edukacji Narodowej w związku z powrotem dzieci do szkół od 1 września.

"Jeśli dzieci wrócą z wakacji, z obozów, prosto do szkół, to może być wiele zakażeń w tym okresie" - mówił dr Grzesiowski w niedawny wywiadzie dla Interii.

Reklama

Ekspert wskazuje, że gdyby dziś miał podejmować decyzje, to zdecydowałby o opóźnieniu roku szkolnego co najmniej o 10 dni.  

"Po pierwsze - żeby dać dzieciom czas na wychorowanie tych infekcji, które przywiozły z wakacji. Zawsze na początku września część dzieci chorowała, a teraz będzie także podejrzana o COVID. Dlatego rozpoczęcie roku szkolnego powinno być przesunięte o 10-14 dni. Po drugie - można by wykorzystać ten czas na opracowanie zaleceń dla każdej szkoły" - przekonuje w rozmowie z "Super Expressem".

Immunolog dodaje, że w strefach czerwonych i żółtych powinno się też inaczej podejść do otwierania szkół, np. wprowadzając nauczanie hybrydowe.  

Dr Paweł Grzesiowski zauważa również, że "dyskusja na temat nowego roku szkolnego powinna się odbyć już w czerwcu", dodając, że był to czas na spokojne przygotowanie się na wrzesień. "W tej chwili czas na rozpoczęcie jakichkolwiek działań jest opóźniony. Nie rozumiem, dlaczego nie powołano grupy ekspertów, która mając informacje o poszczególnych szkołach, przygotowałaby konkretne rozwiązania" - przyznaje w rozmowie z "SE".

Zobacz także: Obowiązkowe maseczki w szkołach? Szef MEN o szczegółach

Koronawirus w Polsce

3320
115
9740
178
21732
527
2125
73
4734
173
860
17
6878
257
1807
54
6079
256
11331
433
1840
62
1626
39
1243
12
3752
55
1442
30
2190
35

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje