Reklama

Reklama

Dziesięć szkół na Pomorzu ma zgodę na zdalne nauczanie

Do środy (9 września) sanepid wydał dziesięć pozytywnych opinii umożliwiających dyrektorom szkół z woj. pomorskiego wprowadzenie w placówkach zdalnego nauczania. Powodem jest wykrycie koronawirusa u uczniów lub pracowników.

Informację o aktualnej sytuacji w pomorskiej oświacie, związaną z epidemią, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna (WSSE) w Gdańsku podała w środę po południu na swojej stronie internetowej.

Reklama

Z zamieszczonego tam komunikatu wynika, że od 1 września do środy powiatowe stacje sanepidu wydały dziesięć pozytywnych opinii w odpowiedzi na wnioski dyrektorów szkół chcących wprowadzić w placówkach zdalne nauczanie. Trzy dotyczyły placówek z Gdańska, po dwie wydano szkołom z Gdyni i z powiatu bytowskiego. Opinie takie otrzymały też pojedyncze szkoły z powiatów: kościerskiego, kartuskiego i z wejherowskiego.

WSSE poinformowała też w środę, że w sumie do służb sanitarnych trafiło 77 wniosków od dyrektorów szkół z województwa pomorskiego dotyczących zmiany trybu nauczania w związku z pojawieniem się w placówkach zakażeń SARS-CoV-2. - 62 wnioski rozpatrzono negatywnie, zaś 5 wniosków jest w trakcie rozpatrywania - podała w środę WSSE.

Sanepid poinformował też, że w regionie potwierdzono zakażenie koronawirusem 48 uczniów i 15 nauczycieli. Na kwarantannie przybywa 618 uczniów i 118 nauczycieli.

Sanepid nie informuje, w jakich konkretnie szkołach wprowadzono nauczanie zdalne. Z informacji udostępnionych przez lokalne samorządy wynika, że są to m.in. VI Liceum Ogólnokształcące w Gdyni, Szkoła Podstawowa nr 59 i przyszpitalna Szkoła Podstawowa nr 10 w Gdańsku, I Liceum Ogólnokształcące w Kościerzynie i Szkoła Podstawowa w Kiełpinie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje