Reklama

Reklama

​Gdańsk: Areszt za złamanie kwarantanny

33-letni mieszkaniec Gdańska (woj. pomorskie), który załamał zasady kwarantanny, trafił na trzy miesiące do aresztu.

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Mariusz Chrzanowski, powiedział w poniedziałek, 4 maja, że mężczyzna był poszukiwany przez policję od piątku, kiedy to wyszedł z jednego z gdańskich szpitali i zniknął. Nie było z nim kontaktu.

Reklama

"Funkcjonariusze zatrzymali go w innym mieszkaniu w Gdańsku. Był poszukiwany z uwagi na to, że mógł mieć styczność z inną osobą narażoną na zakażenie koronawirusem" - dodał Chrzanowski.

Po zniknięciu mężczyzny ze szpitala w lokalnych mediach pojawił się komunikat i zdjęcie poszukiwanego.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia wielu osób.

Mężczyzna usłyszał zarzut i decyzją gdańskiego sądu trafił do tymczasowego aresztu. Grozi mu osiem lat pozbawienia wolności.

Policja przekazała sanepidowi dokumentację w sprawie mężczyzny. Poza odpowiedzialnością karną mężczyzna może otrzymać też karę administracyjną. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje